Czytając kolejnego
ebooka, tym razem pod skromnym tytułem „Zamieniaj marzenia w realne wydarzenia„, już na wstępie natknęłam się na ciekawą rzecz, wartą zauważenia. Pozwól, że zacytuję:
Kiedy przystępujemy do działania z nadzieją na sukces, powinniśmy myśleć przede wszystkim o efekcie. O tym, co jest dla nas najważniejszym celem. To taka właśnie postawa każe dziecku przez cały dzień budować na plaży zamek z piasku, nawet kiedy inne dzieci zachęcają go do gry w piłkę albo do wspólnej kąpieli. Widzi swój zamek i wytrwale go buduje, co rusz urozmaicając go o nowe fascynujące i coraz bardziej czarowne elementy. Skupia się na celu i w dodatku potrafi go na bieżąco rozwijać i czynić coraz bardziej atrakcyjnym.
Wszyscy wiemy, jakie są dzieci. Uczą się szybko, nie boją się niczego (jeszcze), prą naprzód odkrywając świat.
Osoba, która skupia się na procesie, widzi przede wszystkim problemy. To dlatego tak trudno dorosłego namówić, by razem z dziećmi budował zamki z piasku. Oni wiedzą, że to będzie długo trwało. Że się pobrudzą. Że być może część zbudowanych ścian się zawali. Że trzeba będzie biegać do morza po wodę, aby uzupełnić fosę, a woda i tak natychmiast wsiąknie w piasek. A poza tym i tak nie wezmą tego zamku ze sobą. A w dodatku na koniec i tak się przecież wszystko w całości zawali. I nie budują. Żeby nie tracić niepotrzebnie czasu. Czy nie lepiej przeznaczyć go na leżenie i prażenie się na słońcu? Albo na krótką drzemkę? Albo na inne nierobienie niczego?
Gdzieś po drodze z dzieciństwa do dorosłości, gumy prawdziwych siebie. Jako dorośli – w przeciwieństwie do dzieci – przestajemy działać, a dużo rozmyślamy o tym, dlaczego działać nie powinniśmy. Wolimy np. odpocząć przed telewizorem – człowiekowi przecież potrzebny jest wypoczynek – wciąż się trąbi o tym, że nie należy się przepracowywać. Mam się uczyć? – jestem na to już za stary/stara. Strać się w pracy? – a po co, żeby mój szef za dużo za mnie zarobił. Można wymieniać tak w nieskończoność. A potem mówimy o tych, co osiągnęli sukces, realizując swoje marzenia – „Ten, to miał w życiu szczęście”. Nie zdajemy sobie sprawy, że moglibyśmy być na miejscu „tych szczęściarzy”, gdybyśmy potrafili – choć od czasu do czasu – zrezygnować z krótkotrwałych przyjemności, na rzecz działań, które być może nie dadzą natychmiastowych efektów, ale w przyszłości pozwolą zamienić nasze marzenia w realne wydarzenia.
I na koniec jeszcze jeden cytat:
Pesymiści mówią, że marzenia się nie spełniają. Nie spełniają się te marzenia, których nie traktujemy jako cel, który rzeczywiście chcemy osiągnąć. Nie spełniają się te marzenia, które traktujemy jedynie jako emocje, a nie rzeczywiste spełnienie. Nie spełniają się te marzenia, którym nie poświęcamy wystarczająco dużo czasu i osobistego zaangażowania. Wstańmy z ręcznika. Uklęknijmy na piasku. Zacznijmy budować nasz zamek.
Więcej znajdziesz w ebooku Zamieniaj marzenia w realne wydarzenia.
Możesz też ściągnąć fragment EBOOKA w formie PDF
Dzisiaj polecam:
![]() Zmień swoje myśli (Wersja drukowana) |
![]() Zrobię to dzisiaj! (Wersja elektroniczna (PDF)) |
![]() Jak zdać egzamin? (Wersja elektroniczna (PDF)) |



To co opisane jest w pierwszym zacytowanym fragmencie (o dziecku budującym zamek z piasku) jest wyjątkowo ważne.
.
Jeden z rozdziałów znanej książki „7 nawyków skutecznego działania” Covey’a nosi tytuł „Zaczynaj z wizją końca”. W skrócie chodzi w tym o to, aby cały czas widzieć oczyma wyobraźni docelowy efekt naszych działań. Wspomniane dziecko „widzi” w głowie głowie to co chce zbudować, dlatego wpada w przyjemny „trans tworzenia”, koncentrację i jest skupione na tym co robi. „Zaczynaj z wizją końca” to klucz do spełniania marzeń i życiowych celów
Marcin