Ważne jest nie tylko pozytywne myślenie
Tak, ważne jest nie tylko pozytywne myślenie, ale również to, jakich słów używasz w swojej mowie
Tony Robinson nazywa to chyba „słownikiem transformacji”, bo użycie słowa pozytywnego zamiast negatywnego może wpływać na to jak się czujesz. Może nie zawsze zamieniasz negatywne na pozytywne. Zdarzyć się może, że będzie to zamiana słowa negatywnego na „mniej” negatywne, tzn. niosące za sobą mniej negatywny ładunek emocjonalny. Tak przynajmniej to zrozumiałam.
Zamiast „jestem wkurzony„, możesz powiedzieć „Jestem lekko podenerwowany„, czy jakoś podobnie. Kiedy czuwasz nad tym, jakich słów używasz – bardziej panujesz nad emocjami i nie pozwalasz tym negatywnym zbyt mocno wpływać na to, co się z Tobą dzieje.
Przetestowałam ten sposób oczywiście na sobie i konkretnej sytuacji. Rzeczywiście pomogło mi się opanować i osoba, która chciała wyprowadzić mnie z równowagi poniosła klęskę. Po tym zdarzeniu postanowiłam – ot tak dla ćwiczeń – sprawdzić swój zasób pozytywnych słów. I wiesz po paru słowach, okazało się, że nie jest on zbyt wielki. Polecam tę metodę do sprawdzenia na konkretnych sytuacjach. Kiedy mocno zaczynasz się denerwować. Spróbuj zamiast „rzucać mięsem” użyć słów, które osobom postronnym mogą się wydać nieadekwatne do sytuacji, ale tobie przyniosą emocjonalną ulgę. Może nawet się uśmiechniesz. Tak było w moim przypadku. Nie pamiętam już jakiego słowa użyłam (a szkoda), ale nie tylko ja się uśmiechnęłam
Oto lista, która przyszła mi do głowy:
- uśmiech;
- uśmiechać się;
- przyjaźń,
- miłość,
- kochać,
- być kochanym,
- współczucie,
- energia,
- potrzeba,
- szczęście,
- pozytywnie,
- witalność,
- mądrość,
- inteligencja,
- dziękuję,
- wdzięczność,
- życzliwość,
- zdrowie (kiedy jest),
- …..
Jeśli możesz dodać coś jeszcze, dopisz to proszę w komentarzu
Pozdrawiam i życzę udanych testów
Ania Urban
P.S. Słownik transformacji pochodzi z książki Tony’ego Robinsa „Obudź w sobie olbrzyma”, którą naprawdę warto przeczytać.






Pozytywne myślenie jest dla ludzi odważnych
cze 27, 2011 @ 17:52:56
myślę że przykład zamiany „jestem wkurzony„na „Jestem lekko podenerwowany” to raczej oszukiwanie samego siebie lub „zaniżanie” własnych emocji.
Proponowałbym raczej przełożenie tego na coś w rodzaju
„ale jestem nabuzowany” – energetycznie oczywiście, jeżeli samo słowo „nabuzowany” nie ma dla Ciebie negatywnego oddźwięku.
lub „ale mi to podniosło energię” – w domyśle mam teraz energię do działania.
Co do pozytywnych słów to jest to w dużej mierze sprawa indywidualna gdyż np dla mnie „współczucie” kojarzy się z kimś kto pochyla się nad chorym dzieckiem, a zdrowie to jak najbardziej pozytywne słowo, lecz gdy widzę dopisek – (kiedy jest) to już myśli odlatują w kierunku szpitalnym …
ale pomysł ćwiczenia siebie w pisaniu np „150 pozytywnych słów przed śniadaniem” jest super !
cze 27, 2011 @ 18:06:30
Wiem – przykład mi nie wyszedł, bo dzisiaj za nic nie mogłam „przyciągnąć” właściwego słowa
Twój jest o niebo lepszy i oddaje w pełni moją myśl (a raczej T. Robinsa)
A pomysł z listą pozytywnych słów wykorzystuję, kiedy nachodzą mnie jakieś negatywne myśli. Wtedy próbuję sobie zrobić taką listę pozytywnych słów w głowie. To pomaga
lip 24, 2011 @ 19:06:27
Również zgadzam się z tym że należy przywoływać jak najwięcej słow ktore maja pozytywny wydzwięk, wprowadzą nas w spokojniejszy stan
lip 24, 2011 @ 17:02:30
radość
pomyślność
lukrecja
kwietnik
szczeniaczki
lip 24, 2011 @ 17:03:45
Kwietnik ?
lip 27, 2011 @ 08:09:59
Podoba mi sie bardzo ten pomysl pisania pozytywnych slow.Kiedy piszemy cos na papierze utrwala nam sie bardziej w pamieci.Ciekawe jest tez ze nasze cialo reague na slowa negatywne i na slowa pozytywne tak jak napisalas, wystarczy sie w siebie wsluchac.
moje slowa:
przyjazn
rodzina
zrozumienie
Pozdrawiam
Renata