Uszczęśliwianie na siłę – a po co?

Niektórzy ludzie lubią być nieszczęśliwi. Wręcz uwielbiają narzekać, jak im ciężko w pracy, w domu, jak dużo mają zajęć – a jak mało czasu na to wszystko. A kiedy podsuwasz takiemu człowiekowi pomysł (przecież to tylko idea – możliwość, a nie nakaz) od razu słyszysz litanię … to nie dla niego/dla niej, to wymaga za dużo czasu, a ja nie mam o tym pojęcia, itp. Ja usłyszałam, że ona nie ma na to czasu, bo już znalazła dodatkowe zajęcie i ono wymaga dużo czasu i ona nie wie  jak sobie z tym nawałem poradzi. A przecież moja propozycja wiązałaby się z tym, że pracowałaby mniej, zyskując przy tym wolny czas dla siebie i oczywiście pieniądze. Ważne jest też, że gdyby wszystko się udało – jej początkowa praca i wkład zaowocowałyby na później w dużo większej skali – jeśli chodzi o pieniądze oczywiście.

Ale jak wspomniałam – niektórzy wolą pracować w pocie czoła i wszystkim dokoła mówić jak ciężko muszą pracować – niż wyzwolić się z tego i podjąć się czegoś nowego.

Na czym polegała moja propozycja (bo pomysł wcale nie był mój;))? O dobry pomysł na e-biznes w postaci udzielania korepetycji przez internet – prowadzenia kursów w internecie. Ja wiem, że ona by się sprawdziła, bo najzwyczajniej w świecie jest dobra w swoim fachu, ale przecież nie będę jej uszczęśliwiała na siłę. Bo po co? Jeśli nie chce, to nie.

Pozdrawiam



Dzisiaj polecam:


Zmień swoje myśli (Wersja drukowana)

Zrobię to dzisiaj! (Wersja elektroniczna (PDF))

Jak zdać egzamin? (Wersja elektroniczna (PDF))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge