życie

Dlaczego warto żyć?


  1. Jest na świecie co najmniej 5 osób, które tak cię kochają, że oddaliby życie za Ciebie.

  2. Jest na świecie, co najmniej 15 osób, które kochają Cię w ten lub inny sposób.

  3. Jeśli kiedykolwiek ktoś Cię nienawidził to tylko dlatego, że chciałby być taki jak ty.

  4. To ty możesz przynieść radość każdemu, nawet temu, kto Cię nie lubi.

  5. Każdej nocy jest ktoś kto myśli o Tobie zanim zaśnie.

  6. Są tacy, dla których jesteś całym światem. Czytaj dalej …

Żyj marzeniami – czyli historia o czosnku i nie tylko…


Autorem artykułu jest Darek Malinowski

Kiedy byłem małym chłopcem bardzo lubiłem czytać książki. Były to czasy, gdy w księgarniach ustawiały się kolejki po ciekawe tytuły. Większość z nich wykupywana była na pniu. Właśnie do księgarni rzucili „Władcę Pierścieni” – Tolkiena. Bardzo chciałem mieć tę książkę, ale…

wiedziałem, że rodzice nie dadzą mi tyle pieniędzy. Książka była w 3 tomach i kosztowała korcie jak na możliwości kilkunastoletniego chłopca. Postanowiłem jednak spróbować i zapytałem mamę czy nie kupiłaby mi tej książki. Tak jak myślałem, kwota za nią była jednak zbyt duża, ale… mama powiedziała mi, że mogę sobie na nią zarobić. W tym roku na naszej działce obrodził czosnek. Było go całkiem sporo i mama powiedziała mi, że mogę go sobie sprzedać i za zarobione pieniążki kupić wymarzoną książkę. Nie za bardzo uśmiechało mi się stać na warzywnym bazarku i sprzedawać czosnek, ale… bardzo, bardzo chciałem mieć tę książkę. Przemogłem się. W ciągu 3 godzin sprzedałem wszystkie główki czosnku. Co prawda nie starczyło mi pieniędzy na książkę, ale rodzice dołożyli mi brakującą sumę. Spełniłem swoje marzenie. Historię tę pamiętam do dzisiaj

Żyj marzeniami… Czytaj dalej …

Oddech to klucz do sukcesu

Autorem artykułu jest Ada Sagała


Oddychanie to jedna z tych rzeczy, która przychodzi nam tak naturalnie, że nawet o niej nie myślimy. Jest jak bicie serca, dzieje się poza naszą świadomością.
Dzięki temu możemy zajmować się tysiącami innych ważniejszych spraw. Czy jednak są w ogóle sprawy ważniejsze niż nasze oddychanie?

Zastanów się chwilę, czy bez oddechu byłbyś w stanie cokolwiek zdziałać? Nie. Odpowiedź jest bardzo prosta. Oddech jest jedną z najważniejszych rzeczy w naszym życiu. To on utrzymuje nas przy życiu. Wystarczą 2 minuty bez oddechu, a przestajemy istnieć.
Może dlatego warto jest pomyśleć o oddechu chociaż kilka minut dziennie?
Jest jeszcze jeden powód. Otóż oddychając nieświadomie najczęściej oddychamy nieprawidłowo, to znaczy, że nie dostarczamy swojemu organizmowi wystarczającej dawki tlenu. Powoduje to niedotlenienie mózgu i bezpośrednio wpływa na wydajność naszej pracy. Pogorszenie pamięci, rozkojarzenie, chaotyczność i senność – to rezultat złego, zbyt płytkiego oddychania. Czytaj dalej …

Porzucenie roli ofiary i świadomość odpowiedzialności

Autorem artykułu jest Jaras Jarty

Osoby, które potrafią wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.

Ludzie, którzy potrafią przyznawać się do swoich przewin i podejmują działania by naprawiać wyrządzane krzywdy, bez wątpienia, należą do grupy ludzi odpowiedzialnych i godnych zaufania.

Prawdziwe ofiary.

Ludzie, którzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to, co się stało, nie przyczyniają się do dziejących się im krzywd, są prawdziwymi ofiarami.

Wypadki losowe, niezasłużone nieszczęścia przychodzą niczym „złodziej w nocy” (że tak pozwolę sobie zacytować). W takich chwilach nie można brać na siebie odpowiedzialności. Wina nie leży po stronie przechodnia potrąconego przez pijanego kierowcę. Nie ma winy człowiek, któremu dom zalała fala powodziowa. Niewinny jest pracownik, który został zwolniony z pracy, bo nieudolne kierownictwo doprowadziło firmę do bankructwa. To zaledwie kilka przykładów, ale ilustrują one ofiarę, człowieka bez winy, a jednak trapionego nieszczęściem.

Swego czasu wyczytałem, że ludzie dzielą się na trzy grupy. Takich, którzy potrafią być uczciwi wobec samych siebie, takich, którzy nie potrafią i na takich, którzy nie chcą stać się uczciwi wobec siebie.

Uczciwym wobec siebie niewiele trzeba wyjaśniać, wiedzą co robić i jest im łatwiej w życiu. Pozostałym grupom trzeba pomóc w uświadomieniu sobie, że tkwią w błędzie i że to ich pogrąża jeszcze bardziej. Rozróżnienie kto jest kto, może okazać się trudne, granica jest płynna, ale z pewnością osoby takie są jednocześnie ofiarą i sprawcą. Czytaj dalej …

O strefie komfortu i innych czynnikach sukcesu

Autorem artykułu jest Beata Markowska

CENA SUKCESU

Sukces przychodzi jednym łatwiej innym trudniej, ale wszyscy, którzy sięgnęli po sukces musieli w swoim czasie wyjść poza swoją strefę komfortu. Może nie do końca afiszowali się z tym przed światem, ale jeszcze nikt nie zrobił kariery taplając się w ciepłym bagienku.

To jest cena sukcesu. Jak jest ona wysoka zależy tylko od ciebie. To czy będziesz trząsł portkami, czy potraktujesz wyzwanie jako immanentną część projektu i przejdziesz nad nim do porządku rzeczy zależy przede wszystkim od tego czy w przeszłości rodzina wspierała twoje samodzielne próby poznawania świata. Jeśli tak, to pewnie wychodzenie ze strefy komfortu nie jest dla ciebie przełomem. Wszędzie czujesz się bezpiecznie. Co więcej, dreszczyk emocji działa na ciebie stymulująco. Natomiast, jeśli jako dziecko często słyszałeś krzyki rodziców, żywiono cię nakazami i zakazami, krytykowano – spodziewaj się, że nie będzie łatwo. Na pociechę dodam, że im trudniej coś osiągnąć, tym wartość dokonań większa.

W momencie podjęcia decyzji o wyjściu poza swój bezpieczny świat, musisz zrobić jeszcze jedną rzecz: zaakceptować swój strach. Strach ten automatycznie budzi się w nas, kiedy zdamy sobie sprawę z faktu, że za chwilę opuścimy nasze komfortowe podwórko. I tu jest pies pogrzebany. Pracujemy nad strefą komfortu przez lata. Wszyscy chcemy się czuć kochani, szanowani … A tu nagle nasz emocjonalny dorobek trzeba porzucić i wkroczyć na wielce niepewny teren. Niewielu się na to zdobywa. Jednak marzenia czasem są silniejsze niż nasze przywiązanie do wygody i zdobytej pozycji społecznej.
Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o wyjściu ze sfery komfortu wydawało mi się, że to nic prostszego. Wielkie mi halo, zrobić coś, czego wcześniej nie robiłam. I o tym pani pisze pracę? Że niby to jakieś wyzwanie? Koń by się uśmiał!. Czytaj dalej …

Gdybym miał więcej odwagi, byłbym Kimś

Autorem artykułu jest Beata Markowska

Spojrzałem wstecz na moje życie.

Gdybym miał więcej odwagi, byłbym Kimś.

Mogłem zostać wziętym adwokatem, ale wystraszyłem się, że zamiast tego będę kiepskim adwokatem. Nie czułem, że jest to powołanie, przestraszyłem się wyścigu szczurów, wycofałem się. Moi znajomi zarabiają teraz krocie, są uznanymi autorytetami, a ja niedawno zwolniłem się ze znienawidzonej pracy i nie mam pomysłu na to, co ze sobą zrobić. Pytacie, czy nie żałuję? A i owszem. Jak cholera!

Żałuję, że nie jestem ustawiony, że ciągle borykam się z finansami, że nie mogę lekką ręką wydać 2.000 zł na zakupy (w szczególności moja żona tego żałuje). Żałuję, że nie mam domu z piękną działką i wypasionego samochodu. Ale nie cofnę 15 lat mojego życia. Nie da się. Mogę rzucać fakami, pluć sobie w twarz – za późno. Zresztą ten okres w moim życiu, kiedy obwiniałem się i zarzucałem skrajną głupotę już minął. Potem był czas, kiedy zarzucałem sobie tchórzostwo. Właściwie jeszcze w nim tkwię. Stąd tytuł felietonu oraz inspiracja do jego napisania.

Odkrywam w sobie pokłady strachu. Powoli zaczynam go oswajać. Nie oznacza to, że przestaję się bać. Skądże znowu. Boję się tak samo. Sęk w tym, że zacząłem od obserwacji mojego stracha a skończyłem na zadzierzgnięciu z nim pewnej komitywy. Jeszcze jesteśmy na „Pan”, ale liczę, że w najbliższej przyszłości jakiś bruderszaft się trafi. W tym miejscu pozwolę sobie zacytować klasykę filmową: „Myślę, że to początek pięknej przyjaźni” (Casablanca) Czytaj dalej …

Jakby to było gdybyś mogła łatwo w swoim życiu wprowadzić zmianę??

Autorem artykułu jest Sylwia Rogala

Wyobraź sobie tylko na chwilę jakby to było gdybyś …przeszła na nową dietę („to tyle wyrzeczeń?”) – znalazła czas dla siebie („fajna teoria, ale w moim życiu to niemożliwe!”) – nauczyła się nowego języka („może kiedyś..”) … . wstawała wcześniej rano? („przecież ta godzina jest taka cudowna!”) … zmieniła pracę… zapisała się na siłownie… a może jeszcze coś bardziej Twojego?
Obojętnie od rodzaju rzeczy mam specjalnie dla Ciebie technikę rozwoju osobistego którą sama przetestowałam i teraz z pełną satysfakcją mogę polecać ją dalej. Pisałam już że nawyk tworzy się przez 21 dni. Teraz chciałabym Ci przedstawić fantastyczny i genialnie prosty pomysł, który pozwala na ugruntowanie tej zmiany.
28 dni – bo tyle razy musimy przedreptać jakąś ścieżkę w naszym umyśle aby zapisał się nowy „program”. I o tyle Cię proszę: cokolwiek chcesz zrobić, zmienić czy ulepszysz zrób to tylko na 28 dni, ale rób to CODZIENNIE. Oczywiście wymaga to również mobilizacji, i przełamania początkowego lenistwa, zauważ jednak o ile prostsze jest to przy założeniu że po tych 28 dniach możesz wrócić do starego nawyku. Zmobilizuj się, sprawdź i zobacz co się stanie..
Czytaj dalej …

Mądre, szczęśliwe życie

Autorem ebooka jest PIOTR ADAMCZYK

Jak być szczęśliwym człowiekiem, który z łatwością rozwiązuje problemy, jakie życie
stawia mu na drodze?

Jeśli kiedykolwiek chciałeś przeżywać każdy dzień w produktywny i radosny sposób oraz przezwyciężyć negatywne emocje w sobie, to czytaj uważnie, bo może to być jedna z najważniejszych wiadomości, jaką przeczytasz.

Oto dlaczego:

Chciałbym na początku zadać Ci pewne intrygujące pytanie: „Którą z poniższych umiejętności chciałbyś najbardziej posiadać?”

  • Cieszyć się każdym dniem życia, które jest ekscytujące i pełne skutecznego działania, zamiast odczuwać frustrację i zniechęcenie do robienia czegokolwiek.
  • Z łatwością przezwyciężać takie uczucia jak: gniew, złość, rozczarowanie.
  • Utrzymać wysoki poziom motywacji, energii do działania i nie czuć zniechęcenia do osiągania swoich celów.
  • Pozbyć się negatywnych emocji (gniew, stres, zazdrość, nienawiść), które do tej pory zatruwały Twoje życie.
  • Potrafić natychmiast poprawić sobie nastrój w trudnych chwilach.

Większość ludzi, których znam (w tym i ja) przyznaje, że chce żyć szczęśliwie i z sukcesem radzić sobie z życiowymi trudnościami, co zadziwiające…

Większość ludzi nigdy nie zrobi nawet kroku w stronę nauczenia się tego, jak codziennie żyć szczęśliwie i radzić sobie z problemami.

Zamiast tego większość ludzi narzeka na to, jak bardzo Cierpi z powodu stresu, jak brakuje im motywacji, chęci do działania i jak znudzeni są monotonią życia. Czasami wydaje mi się, że ludzie zachowują się jakby po prostu nie było rady na te problemy i zamiast spróbować coś z tym zrobić – NIE ROBIĄ ZUPEŁNIE NIC. Każdy ich dzień jest nudny, pełen rozczarowań, a radość życia zabija rutyna. „Tak już widocznie musi być w moim życiu” – myślą.

To jest tak, jakby ktoś im wmówił: „Coś jest z Tobą nie tak skoro, zamiast być spokojnym i szczęśliwym człowiekiem odczuwasz gniew i zżerają Cię nerwy”, „Jesteś nieudacznikiem, jeśli sam z siebie nie potrafisz sobie poradzić z Twoimi problemami” lub „Nic nie poradzisz na to, że jesteś zestresowany, nie ma dla Ciebie ratunku”.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj na stronę wydawnictwa Złote Myśli

Możesz też ściągnąć fragment ebooka w formie PDF