Bohaterowie

Dodano Sierpień 14th, 2009 do kategorii Motywacja przez Anna Urban

autorem artykułu jest Nikodem Marszałek

Czy spotkałeś już w swoim życiu bohatera? Może sam chciałbyś by określano Cię tym słowem?

Ludzie ciężko pracujący na utrzymanie swojej rodziny, kochająca matka karmiąca swoje dzieci, żona próbująca przetrwać w otoczeniu agresywnego męża. Czy oni mogliby zostać naszymi bohaterami? Każdy z nas przechodzi wzloty i upadki, pokonujemy trudności, oczekując nowych wyzwań. Hindus powiedziałby: „Mamy własne zmartwienia, a trudności życia oraz los jest po prostu – karmą”. Człowiek zachodni mówi o „negatywnym myśleniu” przyciągającym i tworzącym toksyczne środowisko. Obydwa założenia są poprawne bo każdy z nas jest „kowalem swojego losu” dysponując „wolną wolą działania, myślenia”. Zatem małżonka alkoholika, pracujący ojciec przestają być bohaterami, a zaczynają być zwykłymi zajętymi ludźmi, uwikłanymi w „prawo przyczyny i skutku”, „akcji i reakcji”. Jeśli zatem intencja obciąża prawo przyczyny i skutku to świadoma wyzwala z łańcucha przyczynowości. Więc, może współcześni mistycy zostaną naszymi bohaterami? A może to dobrze kojarzony Superman?
Czytaj dalej »

Prawo do błędów

Dodano Sierpień 13th, 2009 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Beata Markowska

Jakże cudownie byłoby w życiu, gdybyśmy przestali grać. O ile łatwiej przebiegałaby nasza komunikacja, gdybyśmy otwarcie mówili, o co nam chodzi, co czujemy. Kiedy naszym przewodnikiem w rozmowie z drugim człowiekiem jest strach, nie dziwmy się, że rezulatat jest zgoła inny od zamierzonego. Po co zakładamy te wszystkie maski? O co nam chodzi?

O wiele rzeczy. Żeby nie zostać wyśmianym, żeby nie wyszło na jaw, że mamy swoje słabości, nie jesteśmy perfekcyjni. Perfekcjonizm. Im bardziej krytykujemy innych, tym bardziej boimy się, że sami wpadniemy we własne sidła. Skoro nie akceptujemy ludzkiej ułomności u innych, ciężko byłoby dać sobie samemu prawo do popełniania błędów. A przecież jesteśmy ludźmi, inteligentnym zbiorem atomów. Dopiero uczymy się odkrywać boską część w sobie. Jesteśmy ułomni, mamy na koncie małe i większe grzeszki. Czy ma sens obwinianie się za to? Wina zatrzymuje nas w miejscu. Obarcza nas strachem przed karą.

Czytaj dalej »

Twoje granice?

Dodano Sierpień 11th, 2009 do kategorii Samodoskonalenie przez Anna Urban

autorem artykułu jest Beata Markowska

Granice są różne, wszyscy o tym wiemy. Granice państwowe, granice przyzwoitości, głupoty i granice naszego komfortu. Zbiór granic jest nieograniczony i ciągle otwarty. Ponieważ interesuje mnie rozwój człowieka bardziej niż zmiany w obszarze państwowości, przeto skupię się na naszych mentalnych granicach.

Kto je ustanawia? W pewnym stopniu społeczeństwo, które oddaje część swojej woli na rzecz reprezentantów. Ci z kolei tworzą na agorze zwanej Sejmem prawa regulujące określony zakres naszych zachowań. Dużą część naszych ograniczeń wpajają nam rodzice, nauczyciele, telewizja i inne media w procesie zwanym wychowaniem. Jednocześnie uściślę, że to, co rodzice nam świadomie przekazują, a to, co my wynosimy z domu bazując na obserwacji naszych drogich opiekunów, a w szczególności obserwacji relacji między nimi, są to dwie zgoła odmienne sprawy. Najczęściej dwa różne przekazy. Sprzeczne w swej treści, dodam.

Na takiej pożywce hodujesz swego wewnętrznego krytyka. Kiedy dorośniesz i nie będzie w pobliżu rodziców, to on będzie ci przypominał, jaki jesteś głupi. Albo leń.. albo niegrzeczny, nieudacznik, niedojda, beksa … z niczym sobie nie radzisz, albo wszystko musisz sam. Przez piętnaście, szesnaście lat (czasem to trwa dłużej, niekiedy przez całe życie) nasi rodzice kodują nam, kim jesteśmy i jakie są nasze granice. Robią to najczęściej bezmyślnie, ponieważ tak ich wychowano, bo tak jest najprościej, bo na dzieciach najłatwiej odreagować stres codziennego dnia. Rodzicom wierzy się bezwarunkowo. I choć przychodzi czas buntu, kiedy odcinamy się od naszych korzeni, negujemy to co mówią i co sobą reprezentują, nasza podświadomość już została wychowana. Proces zakończono. Świadomie możemy się wyrywać z więzów, jednak z biegiem czasu z przykrością zauważamy, że coraz bardziej przypominamy naszych rodziców. Przypadek?
Czytaj dalej »

O wytrwałości w dążeniu do sukcesu, kłodach pod nogami, kajdanach umysłu i innych kodach

Dodano Sierpień 9th, 2009 do kategorii Samodoskonalenie przez Anna Urban

autorem artykułu jest Beata Markowska

Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy

Hannibal

Zawsze wydawało mi się, że jeśli znajdę mój cel, moją legendę, to cały świat będzie mi sprzyjał. Taa. Naczytałam się Coelho, a potem nie raz odbiłam się od ściany. Wiele razy byłam bliska porzucenia mojego marzenia. No bo przecież skoro świat mi nie pomaga, to pewnie nie jest to moja legenda, tylko jakiś mój wymysł. Błąd proszę Państwa. Błąd naiwności. Całe szczęście, że w swoim arsenale myśli miałam także takie, które mówiły: „A może świat cię testuje, żeby przekonać się, czy rzeczywiście jest to twoje marzenie a nie chwilowa zachcianka?”

Przetrwałam pierwsze burze, potem huragany, po czym wypływałam na szeroki przestwór oceanu. Nagle wszystko zaczynało się układać. I to było piękne. Inaczej bowiem smakuje cisza po sztormie.

WIELCY MAGOWIE I ICH HISTORIE

Zaczęłam wertować życiorysy wielkich ludzi. Jak to było u nich. Czy sukcesy przychodziły im łatwo i szybko? Czytaj dalej »

Paradygmat, czyli czym jesteś i dlaczego tak jest?

Dodano Czerwiec 15th, 2009 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Marek L. Kozak

Większość osób, które znam uważa, że nie mają wpływu na to jakie jest ich życie. Uważają często, że zostało ono z góry zaplanowane, jeszcze przed ich narodzinami. Gdyby jednak zapytać, kto zaplanował ich byt na Ziemi, nie potrafiłyby podać odpowiedzi.

Tymczasem, jest dokładnie odwrotnie. To, kim jesteś dzisiaj, zależy od tego jaką ścieżką rozwoju poprowadziły Cię Twoje myśli.
Czytaj dalej »

List do fajnych babek ;)

Dodano Kwiecień 12th, 2009 do kategorii Pozytywne myślenie przez Anna Urban

autorem artykułu jest Beata Markowska

Dostałam ostatnio taki łańcuszek świętego Antoniego i prawdę powiedziawszy jestem nim zachwycona.

„Gdy byłam młodsza i ważyłam parę kilo mniej, nie potrzebowałam wciągać brzucha, gdy miałam na sobie obcisłą sukienkę. Dzisiaj jestem już starsza i moje ciało się wyzwoliło. Istnieje pewna forma elastycznego komfortu, tam gdzie kiedyś była talia. Włoskie buty muszą być większe o dwa numery, żebym w ogóle mogła wsadzić je na nogi, a krok w rajstopach zbyt często znajduje się na poziomie kolan.

Czytaj dalej »

Wewnętrzne Dziecko

Dodano Marzec 1st, 2009 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Beata Markowska

Nie zajmuję się naprawianiem świata tylko ludzi. Przychodzą do mnie w momentach kryzysów: małżeńskiego, zawodowego, rodzinnego. I wszystkie te spotkania prowadzą nas w przeszłość – do starych ran, bólu, strachu, wściekłości, samotności, odrzucenia, niekochania. Większość tych emocji została wyparta z naszej świadomości, by podtrzymać miłość do swych rodziców. Stłumione emocje jednak nie wyparowały. Wewnętrzne dziecko w dorosłym życiu daje o sobie znać.

Jakie było twoje dzieciństwo? Na to pytanie większość osób odpowiada w sposób pozytywny: „normalne”, „nic szczególnego”, zdarzają się odpowiedzi mówiące o „szczęśliwym dzieciństwie”. Jakie było twoje? Co pamiętasz? Przypomnij sobie kilka scen z dzieciństwa. Czytaj dalej »

Nie czekaj – Działaj!

Dodano Styczeń 16th, 2009 do kategorii Motywacja przez Anna Urban

autorem artykułu jest Piotr Majda

Chcecie żyć pełnią życia, bawić się, mieć świetną dziewczynę i super przyjaciół, zarabiać miliony i nigdy nie martwić o zdrowie.

Nie wiem, czego jeszcze pragniecie, żałuje jedynie, że prawdopodobnie nigdy tego nie osiągnięcie.

Mylę się? Bardzo bym tego chciał, ale to, co widzę i słyszę przemawia za tym, co napisałem, nie za tym, co wy o tym myślicie.

Chcecie mieć wspaniałą dziewczynę, ale co tak naprawdę robicie żeby to osiągnąć?

Czekacie, aż pewnego dnia zapuka do waszych drzwi, czekacie aż zaczepi was na ulicy i zaprosi na randkę, czekacie aż pewnego dnia do was zadzwoni… Nie wiem, co jeszcze robicie, ale prawdopodobnie, to także zaczyna się od słowa czekacie. Wiecie, co? Możecie przestać czekać, bo i tak się nie doczekacie.

Czytaj dalej »

KOSMICZNY DISEINER …puszczam barierkę

Dodano Listopad 26th, 2008 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Magdalena Mirowicz

To wiem już z własnego doświadczenia…

Każdy kryzys niesie początek zmian w życiu.

Obojętnie czy będą to małe czy ogromne zmiany, kryzys mniejszy lub większy się pojawia.

Być może potrzebny jest by obrzydzić mi dotychczasowy stan rzeczy tak skutecznie bym walnęła aktualny porządek spraw i rewolucyjnie otworzyła się na nowe, niekonwencjonalne działania, no może nie tyle niekonwencjonalne co przynajmniej pozbawione zatwardziałej rutyny.

Myślę , że jako przedstawicielka rodzaju ludzkiego, a do tego gatunku się raczej zaliczam, (choć czasem mam wątpliwości, nie tyle na temat tego czy ten gatunek przypadł mi w udziale, ale ile we mnie ciała a ile ducha) cierpię jak większość jego przedstawicieli na syndrom wygody. Wygoda to dziwnie pojmowana, bo czasem jest ona nie tyle wygodna co po prostu ZNANA.

Cóż przyzwyczajenie to nasza druga natura, ale żeby tkwić w czymś co gniecie tu i ówdzie?.. Tak niestety czasem czynie, jak Alicja w krainie Czarów po wypiciu płynu na wzrost, wystawię nogę przez okno, rękę przez drzwi, a głowę przez komin… ale będę tkwić w ZNANYM

I jaki tu sposób znaleźć na takiego zatwardzialca? Jak zmotywować go by ruszył się z miejsca i rozwinął się otwierając się na inną perspektywę? …No cóż wprawdzie siedzenie z nogą w oknie i głową w kominie z pewnością daje inną perspektywę, ale nie o taką mi przecież chodzi).

Zakładając więc, że w gruncie rzeczy nasze, życie nie jest tylko ubocznym produktem natury, a w to wierzę, to jakiś tam Disainer (Bóg, Anioł Stróż, mądrość kosmiczna, podświadomość czy wyższe JA) czuwa nad naszym rozwojem. Musi więc nas skłaniać do niego gdy opieramy się mu jak ostatnie buraki. Zwłaszcza, że tak na prawdę ma nam do zaoferowania coś znacznie lepszego, w zamian za to nasze ZNANE. Delikatnie więc najpierw szepcze potem szturcha i podszczypuje, w końcu podstawi nogę, aż w końcu łupnie w ucho tak solidnie byśmy wreszcie oprzytomnieli i zobaczyli że dookoła są niezliczone głębiny świata, możliwości i szanse, które dla nas już dawno przygotował.

Tym właśnie jest dla mnie kryzys. Fakt ten bynajmniej nie zmniejsza jego realności, odczuwam go bowiem tak namacalnie, że bardziej już się nie da mimo to wiem że to przedsmak nowego.

Zmusi mnie on w końcu do oderwania rąk od barierki, odpięcia pasów bezpieczeństwa i zdjęcia ortopedycznego gorsetu.

I chwała mu za to!!

Jestem bo jesteś!!

Obyś nigdy nie ustał w swym twórczym wysiłku

mój KOSMICZNY DISEINERZE !!



Magdalena Mirowicz
www.omani.bloog.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Nigdy nie będziesz gotowy

Dodano Lipiec 27th, 2008 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Mariusz Kapusta

***

Złamię zasadę “nigdy nie mów nigdy”. To taka refleksja dnia dzisiejszego. Zastanawiałem się jak to jest, że człowiek nastawia się na osiągnięcie czegoś, przygotowuje się do nowej roli, do nowego sposobu działania, do kolejnych wyzwań, a gdy przychodzi co do czego okazuje się, że o wielu rzeczach się nie pomyślało, inne wyglądają całkiem inaczej niż się wydawało, a planowanie diabli biorą kilka chwil po zmianie.

No i wniosek taki jak w tytule, nigdy nie da się przewidzieć wszystkiego. Można przygotować się pod kątem potrzebnych umiejętności, zebrać podobne doświadczenia, tak, żeby wkroczenie na nowy teren nie było całkiem wariackie, ale za każdym razem trzeba nastawić się na elastyczne zmiany sytuacji i do nich się dostosować. Bardzo prawdopodobne, a nie zamierzam tego dowodzić naukowo, że będąc totalnie zielonym na danym polu można osiągnąć rezultaty nie gorsze od osoby dysponującej szerszym spektrum doświadczeń i umiejętności. Stara zasada – gdzie wszyscy mówią, że coś jest niemożliwe poślij tam kogoś, kto o tym i nie wie, a on to dla Ciebie zrobi.
Czytaj dalej »

Strona 1 z 3123