Nawyk Oszczędzania

Każdy z nas ma niewątpliwie wyrobiony w sobie nawyk wydawania pieniędzy. Jednak przyglądając się tym, którzy osiągnęli sukces finansowy, to oni z kolei mieli wyrobiony w sobie całkiem odmienny nawyk - NAWYK OSZCZĘDZANIA. W tym momencie nie chcę się zbytnio zagłębiać temat, a tylko zaproponować Ci przeprowadzenie pewnego eksperymentu, który być może zapoczątkuje w Tobie właśnie Nawyk Oszczędzania.

Od czego masz zacząć?

Przygotuj sobie, jakiś pojemnik, który posłuży Ci za skarbonkę. Każdego ranka odkładaj do niego złotówkę i rób to codziennie. Nie mów sobie, dziś odłożę za cały tydzień 7 zł lub 10 zł za dziesięć dni. A potem nic. Jeśli postąpisz w ten sposób - nic z tego nie wyjdzie. Wierz mi próbowałam. Najlepiej działa właśnie codzienne odkładanie. Proste, nie ?

A wiesz co się dzieje później?

Odkładając codziennie jedną złotówkę, zaglądasz do swej “skarbonki” i masz takie ciepłe uczucie w sercu, bo tam codziennie przybywa. A potem coraz większą wagę przykładasz do tego, na co wydajesz pieniądze i zaczynasz wydawać je mądrzej. Jeśli dotrzesz do tego etapu, polecam codzienne spisywanie wydatków - jeśli uda Ci się z czegoś zrezygnować, zapisz tę kwotę w kolumnie “zaoszczędzone”. Z czasem zrozumiesz jak wiele w ten sposób zaoszczędziłeś. W moim przypadku wyliczona kwota zaprała mi dech w piersi  - dwie do trzech moich miesięcznych pensji szło … no właśnie tak naprawdę nie tam gdzie powinno.

Wiem, że ta złotówka odkładana do skarbonki to mała kwota, ale w tym ćwiczeniu stanowi ona pewien symbol. Jeśli chcesz możesz odkładać dwa złote, albo więcej - ważne byś to robił systematycznie, a wyrobisz w sobie tak pomocny w osiągnięciu sukcesu nawyk oszczędzania.

A co potem?

Ja marzę o mp3. Z pensji mi nie starczało. I nic dziwnego, skoro większość pieniędzy przepadała. Postanowiłam jednak sobie, że te odłożone złotówki wydam właśnie na moją upragnioną mp3. Powiesz, że będę musiała długo czekać. Nie szkodzi, WARTO!.

Teraz albo nigdy…

autorem artykułu jest Daniel Janik
1210301_euro_coinsNajpierw płać sobie to zasada, która po raz pierwszy została sformułowana bodajże przez George’a Clasona w jego książce pt. „Najbogatszy człowiek w Babilonie ”. Mówią o tym także moi mentorzy: Brian Tracy czy Robert Kiyosaki w wielu swoich pracach.

To, że pracujemy na pieniądze – to raz. Ale możemy także sprawić, by te (niekiedy ciężko zarobione) pieniądze zaczęły także pracować dla nas! Aż do takiego momentu, gdy nasz przychód pasywny będzie wyższy niż nasze wydatki i, jeśli taka będzie nasza wola, będziemy mogli zrezygnować z pracy… Na razie może do dość odległa perspektywa, ale jakże przyjemna!

No właśnie, ale jak tego dokonać?

Parę lat temu głośno było w mediach o listonoszu z USA (ktoś sceptyczny stwierdzi w tym momencie, że takie rzeczy to tylko w Stanach są możliwe…), który przechodząc na emeryturę uzbierał na swoim koncie inwestycyjnym ponad 2.000.000$! Co robił? Odkładał każdego dnia 1$ i na koniec każdego miesiąca wpłacał to na fundusz inwestycyjny. Robił tak cały czas trwania jego pracy zawodowej, czyli około 40 lat.

→ continue reading

Dobry zwyczaj nie przyzwyczaj się

autorem artykułu jest Arkadiusz F Pluta

Gdy się rodzimy prawdopodobnie nie mamy żadnych przyzwyczajeń, może za wyjątkiem potrzeb fizjologicznych. Wraz z wiekiem zaczynamy się przyzwyczajać do ludzi, miejsc, rzeczy lub sposobów myślenia i podejmowania decyzji. Niektórzy z nas stają się z czasem niewolnikami swoich nawyków. Każda zmiana, którą życie wymusza, sporo ich kosztuje. W skrajnym przypadku może doprowadzić te osoby do samodestrukcji. Inni często nie zdając sobie sprawy przejęli pewne nawyki od rodziców i dalej przekazują je swoim dzieciom. Nieświadomie lub z pełną świadomością przekazujemy lub dziedziczymy zachowania odnośnie zawierania naszych związków, robienia kariery lub obchodzenia się z pieniędzmi. W ten oto sposób tworzą się wielopokoleniowe rodziny bankierów, prawników, rolników i itp. Moim zdaniem wszystko jest w porządku, kiedy te nawyki, zachowania lub sposoby myślenia nie są narzucane i idą z duchem czasu. Stanowi one pewną ramę naszych działań i porządkują nasze życie. W gros jednak przypadków te stare, niezmienione zasady stają się w pewnym stopniu nałogiem i słono nas kosztują. Sytuacja ta przypomina mi zachowanie zwierząt w niewoli, które nigdy nie zażyły uczucia wolności. Gdy takie zwierzęta zostaną uwolnione to wciąż trzyma je „niewidzialny łańcuch albo klatka”. Często u ludzi taka sytuacja prowadzi do zbudowania we własnej głowie barier, ograniczeń i lęków. W słowniku takich ludzi pojawiają się zdania:

→ continue reading