Zyski i straty z osiągania celu.

Autorem artykułu jest Hanna Grendel-Wielisiej
Osiąganie i realizacja celów wiąże się, nie tylko z uzyskaniem czegoś ale również wywołuje pewne konsekwencje w postaci utraty, straty, zmiany nawyków.

Wyznaczając cel nie tylko należy go nazwać a realizację umieścić w czasie, ale trzeba uświadomić sobie z czego rezygnuję. Możliwe, że cel jest łatwy do osiągnięcia, a jego realizacja nie wymaga dużego wysiłku i zaangażowania z Twojej strony.

Trudność może sprawiać to z czego masz zrezygnować.

Wyobraź sobie młodą, bardzo zdolną i energiczną osobę, która postanowiła, że kupi mieszkanie.Ma oszczędności, zdolność kredytową, bardzo dobry zawód i stabilną pracę. Ogląda mieszkania, spotyka się z doradcami nieruchomości. Wie gdzie dokładnie ma kupić mieszkanie. Jak ma wyglądać, ile mieć pokoi, ile kosztować itd.Nie realizuje jednak celu. Dlaczego? Co zyskuje a co traci nie wykonując ostatecznego kroku jakim jest podpisanie umowy z developerem lub sprzedającym?

Co się kryje za takim działaniem - „niedziałaniem”?

Może myślisz, że ta osoba liczy na spadek cen mieszkań? Raczej nie. Przyczyna leży w pozostaniu w strefie komfortu. Z jednej strony jest cel - zakup mieszkania, pięknie opisany i zdefiniowany.Z drugiej strony jest - komfort. Nie trzeba się przeprowadzać, zmieniać dowodu, danych w bankach, informować znajomych o nowym adresie. Widok z okna znany od lat.Powiesz może, że to nie są wystarczające powody aby nie zrealizować celu.Każdy ma swoje powody do realizowania celu i pozostania tu gdzie jest. Zmiana nie jest powodowana tym, że jest nam dobrze. Zmiana wynika z uczucia braku, niespełnienia, dyskomfortu.Dokonując zmian wpływamy na otoczenie . Patrząc na nasz przykład: wyprowadzasz się od rodziców, rezygnujesz z wynajmowanego mieszkania, masz nowych sąsiadów, inną drogą jedziesz do pracy, może są większe lub mniejsze korki, może nie znasz tej dzielnicy.

Jeżeli dokonujesz zmian w obszarze efektywności osobistej powodujesz, że inni odbierają Cię w nowy sposób. Może chcesz być asertywną osobą ale jednocześnie sprawia Ci przyjemność to, że masz opinię osoby, która nigdy nie zawiedzie? Co zyskasz, co stracisz? Co jest bardziej wartościowe? Czy można te cele połączyć? Na skali hierarchii wartości gdzie jest asertywność a gdzie bycie niezawodną? Jak te wartości mają się do siebie? Jak możesz zadbać o siebie i jednocześnie dbać o innych?

Widzisz wychodząc ze strefy komfortu wchodzimy w nowy świat. Od nas zależy jak ustalimy priorytety i czy będą nas wspierały przy osiąganiu celu.

þ Dlaczego chcę zrealizować akurat ten cel?

þ Co zyskam dzięki temu? þ Co stracę?

þ Jakie nakłady muszę ponieść - czas, wiedza, pieniądze?

þ Jak się czuję myśląc o moim celu już po jego realizacji?

þ Z czego jestem dumna?

þ Czego mi brakuje?

Zadaj sobie jak najwięcej pytań. Zapisz odpowiedzi.

Pozwoli Ci to na ustalenie co naprawdę jest ważnego w Twoim celu.

Co naprawdę jest ważnego w moim celu? Co zyskam? Co stracę? Co się nie wydarzy? Co się wydarzy?

Pozdrawiam Hanna

Hanna Grendel-Wielisiej
coach, trener biznesu, inwestor

www.kobieta-sukcesu.pl
www.trenerzy-sukcesu.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak zjeść słonia - Cytat.33

Podziel główny cel na kilka mniejszych rozłożonych w czasie.

Jedno wielkie przedsięwzięcie wygląda czasami na zbyt trudne do zrealizowania.

Podzielone na kilka  mniejszych jest o wiele łatwiejsze do osiągnięcia.

Wanda Łoskot

Jaki jest Twój cel?

No, właśnie - jaki on jest i  czy w ogóle go masz? Czy też miotasz się od jednego zajęcia do drugiego, nie wiedząc właściwe, po co  to robisz. Ludzie myślą o celach zwykle w Nowy Rok. To taki okres, kiedy większość z nas coś postanawia z lepszym bądź gorszym skutkiem. Te postanowienia to właśnie cele. Np. schudnę 10 kilko - Twoim celem będzie więc osiągnięcie wagi o 10 kg mniejszej niż w dniu podjęcia postanowienia.

Co zrobić, by osiągnąć cel?

To pytanie zadaje sobie wielu z nas. I gdyby była gotowa odpowiedź na to - każdy z nas byłby człowiekiem sukcesu ;) i wszystko by nam się udawało (albo i nie ;) ).

Analizując realizację swoich własnych celów odkryłam kilka rzeczy, które mogą  przeszkadzać w realizacji “noworocznych” postanowień (wcale nie trzeba czekać na Nowy Rok, by sobie coś postanowić ;) ).

Po pierwsze, cel musi być określony. Co oznacza, że napisanie sobie “chcę być szczęśliwy i pomagać innym ludziom” jest tak określone jak “wiedza żaby o wszechświecie” (cytuję za Napoleonem Hillem). Musisz dokładnie się określić - co chcesz robić, by być szczęśliwym, w jaki konkretnie sposób (przez jakie działanie) chcesz ludziom pomagać i w czym.

Po drugie - wiem, że nie lubisz spisywać swoich celów, ale lepiej je spisać. Weź długopis (albo coś innego do pisania) - i zapisz na kartce papieru. Możesz też napisać swoje cele w edytorze tekstu, pamiętaj jednak, by je potem wydrukować. To ważne, ale to też nie wszystko. Dobrze wiesz, że Twoja pamięć … no cóż kartka z celami gdzieś wsiąknie i tyle było po Twoich celach. Co zrobić?  Powieś kartkę ze swoimi postanowieniami w miejscu, które oglądasz codziennie - zwykle będzie to jakieś miejsce przy biurku - nieważne, ważne by codziennie Twoje oczy (ot, tak bezwiednie, gdy nad czymś myślisz) mogły rzucić wzrokiem na Twoje cele. Dzięki temu nie zapomnisz o nich i będziesz miał dalszą motywację do działania.

Po trzecie określ termin ukończenia - najlepiej z konkretną datą. Musisz się zobowiązać, że wykonasz określony cel w konkretnym terminie. Bez określenia terminu, realizacja Twojego celu, będzie ciągle się odwlekać (bo cały czas masz “czas”).

Po czwarte, co do zasady, nie mów innym jakie masz cele. Jeśli informujesz o tym kogoś, bądź pewien, że ta osoba Cię wesprze, a nie zdemotywuje i wyśmieje.

A kiedy już ci się uda - wyznacz kolejny cel ;)

Pozdrawiam pozytywnie