OD KOGO ZALEŻY NASZE BEZPIECZEŃSTWO?

Co odpowie większość ludzi na to pytanie ? Państwo powinno zadbać o nasze bezpieczeństwo, policja , wojsko. Tak to oczywiście też jeden z elementów , ale tak naprawdę w 99% nasze bezpieczeństwo zależy od nas samych. To my dokonujemy wyborów , podejmujemy działania, decydujemy o naszym życiu wpływając w ten sposób na to co nas spotyka. Pewnie , że otaczające nas środowisko ma na nas duży wpływ , ale czy zawsze jest tak , że ktoś kto miał ojca alkoholika sam też będzie alkoholikiem? Znamy mnóstwo przykładów ludzi , którzy nie mieli w młodości lekko, a mimo to doszli do swojego sukcesu. Powiedziałabym nawet , że paradoksalnie taka skrajna sytuacja może w pewnym sensie pomóc. Dlatego , że człowiek znajdujący się w takiej sytuacji tak bardzo , chce się z tego złego świata wyrwać , że jego dążenie do realizacji celu jest dużo silniejsze niż u osoby , której niczego nie brakuje. Podobnie jest z osobami niepełnosprawnymi fizycznie. Większość z nich osiąga w życiu dużo więcej mimo swoich ograniczeń , a może właśnie dzięki nim , bo są przyzwyczajeni do tego , że ciągle napotykają na bariery i muszą je pokonywać . Są jakby zahartowani , nie dziwi ich , że trzeba pokonywać trudności dążąc do celu.

Dlatego , kiedy słyszę od zdrowych ludzi , którzy pochodzą z normalnych nie patologicznych rodzin , że czegoś się nie da zrobić to jestem po prostu zła. Coraz częściej dochodzę do wniosku , że dobrobyt nas rozleniwia. Chcę przez to powiedzieć , że już da się zauważyć zjawisko postawy roszczeniowej u młodych ludzi , im się wszystko należy.

Czytaj dalej

Gdybym był bogaty…

autorem artykułu jest Andrzej Szczęsny

Większość z nas niczym Tewje Mleczarz ze „Skrzypka na dachu” marzy o bogactwie.

Pomimo upływu lat, rozwoju technologii, powszechnej edukacji,zmiany całego systemu społecznego, sławny fragment libretto z tej operetki, który posłużył mi za tytuł, jest nadal powtarzany przez miliony ludzi.

Czy faktycznie tak trudno jest odmienić swój los, że jedyną szansę na awans materialny upatruje się w wygranej na loterii, w której udział, ludzie bogaci słusznie nazywają „podatkiem od głupoty”?

Przecież znacznie bardziej realną szansą wzbogacenia się jest własny biznes.

Z technicznego punktu widzenia nie ma nic bardziej oczywistego niż własny interes, niestety pod względem mentalnym jest do pokonania mur zbudowany z uprzedzeń, mitów i tzw. mądrości ludowych.

Czytaj dalej

Dobry zwyczaj nie przyzwyczaj się

autorem artykułu jest Arkadiusz F Pluta

Gdy się rodzimy prawdopodobnie nie mamy żadnych przyzwyczajeń, może za wyjątkiem potrzeb fizjologicznych. Wraz z wiekiem zaczynamy się przyzwyczajać do ludzi, miejsc, rzeczy lub sposobów myślenia i podejmowania decyzji. Niektórzy z nas stają się z czasem niewolnikami swoich nawyków. Każda zmiana, którą życie wymusza, sporo ich kosztuje. W skrajnym przypadku może doprowadzić te osoby do samodestrukcji. Inni często nie zdając sobie sprawy przejęli pewne nawyki od rodziców i dalej przekazują je swoim dzieciom. Nieświadomie lub z pełną świadomością przekazujemy lub dziedziczymy zachowania odnośnie zawierania naszych związków, robienia kariery lub obchodzenia się z pieniędzmi. W ten oto sposób tworzą się wielopokoleniowe rodziny bankierów, prawników, rolników i itp. Moim zdaniem wszystko jest w porządku, kiedy te nawyki, zachowania lub sposoby myślenia nie są narzucane i idą z duchem czasu. Stanowi one pewną ramę naszych działań i porządkują nasze życie. W gros jednak przypadków te stare, niezmienione zasady stają się w pewnym stopniu nałogiem i słono nas kosztują. Sytuacja ta przypomina mi zachowanie zwierząt w niewoli, które nigdy nie zażyły uczucia wolności. Gdy takie zwierzęta zostaną uwolnione to wciąż trzyma je „niewidzialny łańcuch albo klatka”. Często u ludzi taka sytuacja prowadzi do zbudowania we własnej głowie barier, ograniczeń i lęków. W słowniku takich ludzi pojawiają się zdania:

Czytaj dalej