Dziecko uczy dorosłych …

Dodano Październik 8th, 2011 do kategorii Pozytywne Cytaty przez Anna Urban

[quote style="1"]Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.

- Paulo Coelho -[/quote]

Gdzie się podziała ta nasza dziecięca ciekawość świata, te nieustanne pytania – czemu, dlaczego ;) Wczoraj właśnie byłam świadkiem takiego „pytalskiego” dziecka: dlaczego się oddalamy, dlaczego ten znak jest czerwony, dlaczego jedziemy do przodu, a nie do tyłu, a po co tam jedziemy, a dlaczego tak daleko, itd. Mama tego dziecka miała nieziemską cierpliwość tłumacząc dziecku owe „dlaczego” :)

Albert Einstein o nauczycielach

Dodano Wrzesień 30th, 2011 do kategorii Pozytywne Cytaty przez Anna Urban

[quote style="1"]Większość nauczycieli traci czas na zadawanie pytań, które mają ujawnić to, czego uczeń nie umie, podczas gdy nauczyciel z prawdziwego zdarzenia stara się za pomocą pytań ujawnić to, co uczeń umie lub czego jest zdolny się nauczyć.

- Albert Einstein -[/quote]

Dobrych nauczycieli jest jednak jak na lekarstwo ;) Takich to wiedzą jak „pokierować” uczniem, jak go zachęcić do dalszej pracy, jak wyłuskać z niego to, co najlepsze. To tak a propos mojego instruktora jazdy. Początki były trudne – wydawało mi się nawet, że nic z tego nie wyjdzie. Nic bardziej mylnego. Trafił mi się jeden z tych, którzy wiedzą w jaki sposób „zmusić” ucznia, by uwierzył, że może wszystko … no, prawie wszystko :)

Szybka Nauka a Motywacja :: Co robić, gdy się nie chce

Dodano Listopad 7th, 2010 do kategorii Motywacja, Sztuka uczenia się przez Anna Urban

Autorem artykułu jest Marcin Kijak

Zapewne Tobie też się zdarza, że nie chce Ci się czegoś zrobić. Każdego czasem napada „leń”. Jednak czasem trzeba się zabrać do nauki, niezależnie od warunków zewnętrznych czy wewnętrznych. Zobacz, co możesz zrobić, aby zmotywować się do nauki!

Zmotywuj siebie

Dlaczego chcesz się danego materiału nauczyć? Co chcesz przez to osiągnąć? Jeśli nie wiesz dla czego chcesz się czegoś nauczyć, motywacja będzie zbyt słaba a rezultaty marne. Napisz chociaż 10 powodów, dla których chcesz się czegoś nauczyć.

Ustal cel Czytaj dalej »

5 wskazówek jak już teraz uczyć się języków obcych skutecznie i z przyjemnością

Dodano Październik 9th, 2010 do kategorii Sztuka uczenia się przez Anna Urban


Szkoła podstawowa, lekcja języka obcego… Dla mnie był to angielski, dla Ciebie być może jakiś inny. Siedziałem wówczas gdzieś w tyle sali, przestraszony, licząc, że nauczycielka nie weźmie mnie do odpowiedzi.

Pamiętam, jakby to było dzisiaj – jedyna dobra emocja pojawiała się w momencie, gdy słyszałem dzwonek zwiastujący koniec lekcji. Jednak, dopóki koniec nie nadchodził, musiałem siedzieć i udawać, że wypełnianie luk w zdaniach prawidłową formą czasownika lub że zastanawianie się, w którym przypadku powinienem użyć „a”, a w którym „the”, było fajną zabawą. Ale nie było. Dlatego większość osób po zakończeniu edukacji szkolnej nie za bardzo kwapi się do dalszej nauki… czegokolwiek…
Wróćmy jednak do początków. Psychologia już jakiś czas temu odkryła, że możemy mówić o motywacji wewnętrznej i zewnętrznej. Wewnętrzną masz wtedy, gdy sam od siebie bardzo chcesz coś zrobić, np. chcesz zadbać o zdrowie, więc odstawiasz niezdrową żywność.
Zewnętrzną masz wtedy, gdy ktoś Ci każe i zmusza, np. gdy biegniesz, bo gonią Cię agresywni ludzie. Teraz, obie motywacje są równie skuteczne, ale gdy masz wewnętrzną, to czujesz się dobrze, a gdy zewnętrzną – źle. Zdecydowanie lepiej jest chcieć, niż musieć.
I tak właśnie było, gdy byłeś mały i uczyłeś się języka polskiego. Wtedy CHCIAŁEŚ wiedzieć, jakim słowem określić stół, jak powiedzieć „ściana” czy jak powiedzieć, że obiad był smaczny. I uczyłeś się błyskawicznie, w ciągu dwóch lat opanowując w stopniu całkiem komunikatywnym jeden z dziesięciu najtrudniejszych języków na świecie, jakim jest polski. A później idziemy do szkoły i ktoś wmawia nam, że angielski, niemiecki czy rosyjski – jakby nie było, języki dużo prostsze od naszego – są jednak trudne, skomplikowane i trzeba wielu lat, żeby cokolwiek zrozumieć.

Tylko spójrz
, czy przypadkiem w szkole ktoś nie zamieniał nam naszej własnej chęci rozwoju, naszej dziecięcej pasji, która mówiła nam, że fajnie jest wiedzieć i umieć więcej, motywacją zewnętrzną, czyli sprawdzaniem nas, testowaniem, ocenianiem i zmuszaniem. Tak właśnie znakomita większość osób przestawała chcieć, bo zaczynała musieć. A to nie działa, bo odbiera siły.
Drugim błędem podejścia tradycyjnego były stosowane tam metody, które nijak się mają do pracy naszego mózgu. Nie uczyliśmy się języka polskiego przez odmienianie czasowników, przez uczenie się, czym jest dopełnienie bliższe i dalsze, czy przez stukrotne powtarzanie tego samego zdania. A jednak umieliśmy i – mimo że dzisiaj być może większość z osób nie wie, czym jest zaimek dzierżawczy – to każdy jednak potrafi go używać, mówiąc: „To jest MÓJ dom i MOJE wspaniałe życie”. Z prostej przyczyny – język nie jest czymś, przy czym należy ciągle myśleć i analizować – którego czasu powinienem użyć? jak odmienić ten czasownik? jaki okres warunkowy zastosować? Tego uczą w szkołach, a później dziwią się, dlaczego osoba nie potrafi płynnie mówić i zanim powie cokolwiek do obcokrajowca, myśli i rozważa w swojej głowie, czy to aby na pewno jest prawidłowe.

Dlatego polecam Ci oprzeć się na tym, że chcesz się uczyć, bo nikt Cię nie zmusza, nikt nie ocenia, nikt nie wytyka Ci błędów, bo tak naprawdę to jesteś dobry i każdą umiejętność, jaką masz, posiadłeś w toku popełniania błędów. Dlatego właśnie zakładam, że błędy są dobre, bo są niezbędnym elementem w toku nauki. Zamiast więc za nie karać oceną, testem czy egzaminem, po prostu wyciągamy wnioski i robimy lepiej. Stąd ryzyko wszelkich studiów i szkół językowych – tam oceny są na porządku dziennym.
Oprócz tego potrzebujesz wprowadzić dużo dobrej zabawy, jako że badania dowiodły, że kiedy masz pozytywne emocje, uczysz się szybciej. To oznacza koniec ze ślęczeniem nad książką, wkuwaniem słówek na pamięć czy stukrotnym powtarzaniem wymowy za nagranym na kasecie lektorem. I tak dopiero zaczyna się prawdziwa nauka języka!
Jak uczyć się języków skutecznie? – Kilka rad na początek

  • Przestań uczyć się z teorii, z list słówek czy z nudnych książek – ucz się w praktyce, wprowadzając nową wiedzę bezpośrednio do swojej pamięci długoterminowej! Nazwij kwiaty w parku, a nie w książce, a zwierzęta w ZOO, nie na papierze.
  • Nie musisz nic notować, pisać – wychodzę z założenia, że jeżeli coś zrozumiesz, to będziesz to umieć – od teraz więc zaczniesz rozumieć i czuć język obcy, zamiast analizować i powtarzać na pamięć. Za każdym razem, kiedy uczysz się wyłącznie za pomocą długopisa i kartki, dajesz swojej podświadomości mocny przekaz, że wiedza jest na kartce, a gdy jest na kartce, to już nie musi być w głowie.
  • Zrób tak, by nikt Cię nie oceniał, robił testów, dyktand, zaznaczał Ci na czerwono popełnionych przez Ciebie błędów. Koniec z wmawianiem Ci, że nie masz talentu, predyspozycji czy że się lenisz. Odtąd jeżeli czegoś nie umiesz – to znaczy, że potrzebujesz to jeszcze raz powtórzyć – i tyle!
  • Ucz się w fantastycznej atmosferze przez dobrą zabawę, bez notatnika, a żartując, bawiąc się, opowiadając kawały, słuchając piosenek – na pewno będzie to coś zdecydowanie innego od smutnej i monotonnej nauki w szkole
  • Wymowy ucz się słuchając native speaker’ów, czyli tych, dla których język, którego się uczysz, jest językiem ojczystym. Nikt nie musi Cię sprawdzać, Twój mózg posiada cudowną zdolność do autokorekty, czyli do kontrolowania i poprawiania Cię. Autokorekta wyłącza się tylko wtedy, gdy uczy Cię ktoś inny lub gdy ktoś Cię testuje – wówczas bowiem mózg wychodzi z założenia, że nie potrzebujesz autokorekty, skoro masz korektę nauczyciela. Co jest błędnym założeniem, bo oznacza, że za każdym razem, gdy nauczyciel nie zwróci Ci uwagi na błąd, nauczysz się, że tak jest dobrze. Autokorekta natomiast po prostu Cię poprawi. Zaufaj więc sobie, a naprawdę zaskoczysz siebie efektami!

Jedyne, co pozostaje, to zacząć działać i uczyć się języków, dobrze się bawiąc! Powodzenia!

Autor: Katarzyna Szafranowska

Więcej interesujących materiałów na temat rozwoju przeczytasz na stronie: http://synergia.org.pl/

Swój fach – Cytat.46

Dodano Luty 14th, 2010 do kategorii Pozytywne Cytaty przez Anna Urban

Naucz się dobrze swojego fachu

i nigdy nie zaprzestawaj się go uczyć.

Frank Bettger

Ciągła nauka Cytat.25

Dodano Sierpień 14th, 2009 do kategorii Pozytywne Cytaty przez Anna Urban

Nigdy niczyje wykształcenie nie jest zakończone i pełne. Możesz polegać na specjalistycznej wiedzy innych, ale powinieneś również uczyć się ze wszystkich możliwych źródeł.

- Napoleon Hill -

Czy techniki przyspieszonego uczenia są skuteczne?

Dodano Styczeń 25th, 2009 do kategorii Sztuka uczenia się przez Anna Urban

autorem artykułu jest Władysław Ochojski

Często spotykam się z różnymi twierdzeniami na temat przyspieszonego uczenia się – chodzi tutaj głównie o szybkie czytanie i zapamiętywanie. Niektórzy po prostu nie wierzą, że można nauczyć się czytać jedną 200 stronicową książkę w 20 minut, zapamiętując z niej o wiele więcej, niż czytając ją w wolnym tempie.

Sam czytając jedną książkę w 20 minut, potrafię przeczytać w godzinę 2 książki z tej samej dziedziny. Po przeczytaniu ich mam dobrze naświetlony temat, który mnie interesuje i mogę wynotować z tych książek najważniejsze fakty. Jest to duża oszczędność czasu a czasem także pieniędzy – jeśli czytam te książki w księgarni.
Czytaj dalej »

Sposób na przyswojenie dużej ilości materiału

Dodano Grudzień 26th, 2008 do kategorii Sztuka uczenia się przez Anna Urban

Oczywiście jeden z wielu. Był skuteczny w moim przypadku – wcale nie musi być w Twoim, ale może Ci się kiedyś przyda. Przetestowałam tę metodę podczas przygotowania do egzaminu w przedmiocie prawa europejskiego (to były jeszcze czasy przed przystąpieniem Polski do UE, ale i tak materiału była cała masa). Jeśli kiedykolwiek miałeś styczność z tą tematyką  zdajesz sobie sprawę, jak wiele „pokręconych” zagadnień trzeba tu zrozumieć, a do egzaminu trzeba było się jeszcze tego nauczyć.

Ta metoda to krótkie pytania, na które można krótko odpowiedzieć. Nie wiedzieć czemu – bardzo często egzaminatorzy zamiast wymagania znajomości podstawowych zagadnie, wymagają od nas znajomości masy nikomu nie potrzebnych szczegółów. No cóż, mus to mus.

Czytaj dalej »

KOSMICZNY DISEINER …puszczam barierkę

Dodano Listopad 26th, 2008 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Magdalena Mirowicz

To wiem już z własnego doświadczenia…

Każdy kryzys niesie początek zmian w życiu.

Obojętnie czy będą to małe czy ogromne zmiany, kryzys mniejszy lub większy się pojawia.

Być może potrzebny jest by obrzydzić mi dotychczasowy stan rzeczy tak skutecznie bym walnęła aktualny porządek spraw i rewolucyjnie otworzyła się na nowe, niekonwencjonalne działania, no może nie tyle niekonwencjonalne co przynajmniej pozbawione zatwardziałej rutyny.

Myślę , że jako przedstawicielka rodzaju ludzkiego, a do tego gatunku się raczej zaliczam, (choć czasem mam wątpliwości, nie tyle na temat tego czy ten gatunek przypadł mi w udziale, ale ile we mnie ciała a ile ducha) cierpię jak większość jego przedstawicieli na syndrom wygody. Wygoda to dziwnie pojmowana, bo czasem jest ona nie tyle wygodna co po prostu ZNANA.

Cóż przyzwyczajenie to nasza druga natura, ale żeby tkwić w czymś co gniecie tu i ówdzie?.. Tak niestety czasem czynie, jak Alicja w krainie Czarów po wypiciu płynu na wzrost, wystawię nogę przez okno, rękę przez drzwi, a głowę przez komin… ale będę tkwić w ZNANYM

I jaki tu sposób znaleźć na takiego zatwardzialca? Jak zmotywować go by ruszył się z miejsca i rozwinął się otwierając się na inną perspektywę? …No cóż wprawdzie siedzenie z nogą w oknie i głową w kominie z pewnością daje inną perspektywę, ale nie o taką mi przecież chodzi).

Zakładając więc, że w gruncie rzeczy nasze, życie nie jest tylko ubocznym produktem natury, a w to wierzę, to jakiś tam Disainer (Bóg, Anioł Stróż, mądrość kosmiczna, podświadomość czy wyższe JA) czuwa nad naszym rozwojem. Musi więc nas skłaniać do niego gdy opieramy się mu jak ostatnie buraki. Zwłaszcza, że tak na prawdę ma nam do zaoferowania coś znacznie lepszego, w zamian za to nasze ZNANE. Delikatnie więc najpierw szepcze potem szturcha i podszczypuje, w końcu podstawi nogę, aż w końcu łupnie w ucho tak solidnie byśmy wreszcie oprzytomnieli i zobaczyli że dookoła są niezliczone głębiny świata, możliwości i szanse, które dla nas już dawno przygotował.

Tym właśnie jest dla mnie kryzys. Fakt ten bynajmniej nie zmniejsza jego realności, odczuwam go bowiem tak namacalnie, że bardziej już się nie da mimo to wiem że to przedsmak nowego.

Zmusi mnie on w końcu do oderwania rąk od barierki, odpięcia pasów bezpieczeństwa i zdjęcia ortopedycznego gorsetu.

I chwała mu za to!!

Jestem bo jesteś!!

Obyś nigdy nie ustał w swym twórczym wysiłku

mój KOSMICZNY DISEINERZE !!



Magdalena Mirowicz
www.omani.bloog.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co wspólnego z rozwojem osobistym ma teoria Einsteina?

Dodano Sierpień 12th, 2008 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Ryszard Skarbek

***
Każdy z nas na pewno zna słynne równanie Einsteina: E=mc2. W każdej szkole na tym świecie znajduje się ono w programie zajęć z fizyki. Zwykle towarzyszą mu zadania i związane z podróżami kosmicznymi, prędkością światła, sławnym przykładem bliźniaków starzejących się w innym tempie…

A jak sądzicie, w ilu szkołach można usłyszeć o tym, jaki wpływ odkrycia Einsteina mają na nasz rozwój osobisty? Na rozumienie tego, kim jesteśmy my ludzie?

Założę się o jogurt, że w Polsce nie spotkamy takiej szkoły. Na zachodzie Europy i w USA/Kanadzie być może już takie są.
Czytaj dalej »

Strona 1 z 212