Motywacja

Porzucenie roli ofiary i świadomość odpowiedzialności


Autorem artykułu jest Jaras Jarty

Osoby, które potrafią wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.

Ludzie, którzy potrafią przyznawać się do swoich przewin i podejmują działania by naprawiać wyrządzane krzywdy, bez wątpienia, należą do grupy ludzi odpowiedzialnych i godnych zaufania.

Prawdziwe ofiary.

Ludzie, którzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to, co się stało, nie przyczyniają się do dziejących się im krzywd, są prawdziwymi ofiarami.

Wypadki losowe, niezasłużone nieszczęścia przychodzą niczym „złodziej w nocy” (że tak pozwolę sobie zacytować). W takich chwilach nie można brać na siebie odpowiedzialności. Wina nie leży po stronie przechodnia potrąconego przez pijanego kierowcę. Nie ma winy człowiek, któremu dom zalała fala powodziowa. Niewinny jest pracownik, który został zwolniony z pracy, bo nieudolne kierownictwo doprowadziło firmę do bankructwa. To zaledwie kilka przykładów, ale ilustrują one ofiarę, człowieka bez winy, a jednak trapionego nieszczęściem.

Swego czasu wyczytałem, że ludzie dzielą się na trzy grupy. Takich, którzy potrafią być uczciwi wobec samych siebie, takich, którzy nie potrafią i na takich, którzy nie chcą stać się uczciwi wobec siebie.

Uczciwym wobec siebie niewiele trzeba wyjaśniać, wiedzą co robić i jest im łatwiej w życiu. Pozostałym grupom trzeba pomóc w uświadomieniu sobie, że tkwią w błędzie i że to ich pogrąża jeszcze bardziej. Rozróżnienie kto jest kto, może okazać się trudne, granica jest płynna, ale z pewnością osoby takie są jednocześnie ofiarą i sprawcą. Czytaj dalej …

Jakby to było gdybyś mogła łatwo w swoim życiu wprowadzić zmianę??


Autorem artykułu jest Sylwia Rogala

Wyobraź sobie tylko na chwilę jakby to było gdybyś …przeszła na nową dietę („to tyle wyrzeczeń?”) – znalazła czas dla siebie („fajna teoria, ale w moim życiu to niemożliwe!”) – nauczyła się nowego języka („może kiedyś..”) … . wstawała wcześniej rano? („przecież ta godzina jest taka cudowna!”) … zmieniła pracę… zapisała się na siłownie… a może jeszcze coś bardziej Twojego?
Obojętnie od rodzaju rzeczy mam specjalnie dla Ciebie technikę rozwoju osobistego którą sama przetestowałam i teraz z pełną satysfakcją mogę polecać ją dalej. Pisałam już że nawyk tworzy się przez 21 dni. Teraz chciałabym Ci przedstawić fantastyczny i genialnie prosty pomysł, który pozwala na ugruntowanie tej zmiany.
28 dni – bo tyle razy musimy przedreptać jakąś ścieżkę w naszym umyśle aby zapisał się nowy „program”. I o tyle Cię proszę: cokolwiek chcesz zrobić, zmienić czy ulepszysz zrób to tylko na 28 dni, ale rób to CODZIENNIE. Oczywiście wymaga to również mobilizacji, i przełamania początkowego lenistwa, zauważ jednak o ile prostsze jest to przy założeniu że po tych 28 dniach możesz wrócić do starego nawyku. Zmobilizuj się, sprawdź i zobacz co się stanie..
Czytaj dalej …

Jak opornik to opornik… – dlaczego czytać książki?

Autorem artykułu jest Tomek Urban

Gdzieś już dawno wyczytałem taką historyjkę, nie pamiętam tytułu książki – to było w czytelni (w każdym razie książką miała czerwoną okładkę). A historyjka była króciutka i dała mi wiele do myślenia, na temat mojego zachowania.

Oto historyjka:

Ojciec z synem próbują zaprowadzić krowę do stodoły. Jeden ciągnie z przodu, drugi pcha z tyłu… nie da się. Mimo, że to jest krowa to jest uparta jak osioł, non-top stawia opór – nie przesunęła się ani na krok. Nie wejdzie na siłę do obory.

Po kilkudziesięciu minutach zmagań, z próbą wprowadzenia na siłę krowy do obory… zrezygnowali, zdecydowali zaprowadzić krowę gdzie indziej w drugą stronę.

Syn zaczął ciągnąć krowę w drugą stronę i co się okazało?

Okazało się, że krowa nadal stawia opór, tylko w drugą stronę i tym razem opór ten zaprowadził ją wprost do obory!

Czytaj dalej …

Instrukcja obsługi pralki mechanicznej

Autorem ebooka jest Jacek Skrzypacz

„Czy można porównać nasze życie do pralki?”

Na początek przeczytaj proszę, poniższą historię, która jest ściśle związana z resztą treści.

Kowalski klęczy w kościele i żarliwie modli się, prosi Boga:
– Panie, pozwól mi wreszcie wygrać!
Wychodzi, następnego dnia pojawia się, siedzi dłużej, wkłada jeszcze więcej wysiłku w swoją prośbę, klęczy, odmawia jeden, drugi różaniec i zanosi wciąż tę prośbę:
– Panie, pozwól mi wreszcie wygrać!
Następny dzień, przyszedł wcześniej, modli się jeszcze żarliwiej, spędza cały czas na modłach. Odmawia wszystkie znane mu modlitwy — raz, drugi, trzeci, powtarza, spędza cały dzień w kościele, na koniec dnia zaś prosi po raz ostatni:
– Panie, pozwól mi wreszcie wygrać!
Na to wreszcie Bóg nie wytrzymuje i grzmiąc z obłoków, woła:
— Kowalski, ale dałbyś mi wreszcie szansę! Kupiłbyś ten los!

Co widzisz w tej opowieści?

Czy czasem nie ma tam Ciebie? Użytkownik Złomluxa, grata kupionego / otrzymanego, który siedzi przed maszyną, obok rosnące brudy, wypadające już z kosza, czeka na cud?! Daj sobie szansę, czy nie czujesz w sobie tej wartości, tej powinności, co zrodziła się dawno w Tobie, tej chęci lepszego życia, sukcesu?
— Jak zaczyna się najdłuższa droga?
Od pierwszego kroku!

Jak zaś zrobić pierwszy krok? Instrukcja na następnej stronie.
UWAGA! Wykonywać dokładnie!


Przyrównując nasze życie do instrukcji obsługi pralki – autor pokazuje jak bardzo potrafimy pewne sprawy sobie utrudnić i niepotrzebnie skomplikować. Udowadnia, że czasami wystarczy po prostu coś zrobić, zamiast myśleć o przeszkodach, które mogą się pojawić.

„Z rozbrajającą szczerością obnaża również to, co wiele osób podświadomie próbuje przed sobą ukryć”

Przypomnij sobie, kiedy ostatnio miałeś jakieś marzenie? Nie wiem jak duże ono było, ale jestem pewien, że po pewnym czasie w Twojej głowie zaczęły kiełkować małe myśli o przeciwnościach, na które możesz napotkać. Zacząłeś myśleć, co może się nie udać i prawdopodobnie po chwili doszedłeś do wniosku, że nie dasz rady.

Działa to w ten sposób.

Pojawia się w Twojej głowie jakiś kreatywny pomysł, a zaraz po nim w ciągu kilku minut, pojawia się 10 powodów dla których wszystko się nie uda. Każdy z tych powodów sprawia, że coraz słabiej wierzysz w swój pomysł i siły, aż w końcu odkładasz go na później i na zawsze zapominasz.

Idea, która na początku wydawała się dobra z czasem okazała się za „trudna”.
No tak, w końcu nikt nie obiecywał, że w życiu będzie łatwo…
Gorąco zapraszam do lektury Instrukcji Obsługi Pralki Mechanicznej

Możesz też ściągnąć fragment ebooka w formacie PDF ;)

Mądre, szczęśliwe życie

Autorem ebooka jest PIOTR ADAMCZYK

Jak być szczęśliwym człowiekiem, który z łatwością rozwiązuje problemy, jakie życie
stawia mu na drodze?

Jeśli kiedykolwiek chciałeś przeżywać każdy dzień w produktywny i radosny sposób oraz przezwyciężyć negatywne emocje w sobie, to czytaj uważnie, bo może to być jedna z najważniejszych wiadomości, jaką przeczytasz.

Oto dlaczego:

Chciałbym na początku zadać Ci pewne intrygujące pytanie: „Którą z poniższych umiejętności chciałbyś najbardziej posiadać?”

  • Cieszyć się każdym dniem życia, które jest ekscytujące i pełne skutecznego działania, zamiast odczuwać frustrację i zniechęcenie do robienia czegokolwiek.
  • Z łatwością przezwyciężać takie uczucia jak: gniew, złość, rozczarowanie.
  • Utrzymać wysoki poziom motywacji, energii do działania i nie czuć zniechęcenia do osiągania swoich celów.
  • Pozbyć się negatywnych emocji (gniew, stres, zazdrość, nienawiść), które do tej pory zatruwały Twoje życie.
  • Potrafić natychmiast poprawić sobie nastrój w trudnych chwilach.

Większość ludzi, których znam (w tym i ja) przyznaje, że chce żyć szczęśliwie i z sukcesem radzić sobie z życiowymi trudnościami, co zadziwiające…

Większość ludzi nigdy nie zrobi nawet kroku w stronę nauczenia się tego, jak codziennie żyć szczęśliwie i radzić sobie z problemami.

Zamiast tego większość ludzi narzeka na to, jak bardzo Cierpi z powodu stresu, jak brakuje im motywacji, chęci do działania i jak znudzeni są monotonią życia. Czasami wydaje mi się, że ludzie zachowują się jakby po prostu nie było rady na te problemy i zamiast spróbować coś z tym zrobić – NIE ROBIĄ ZUPEŁNIE NIC. Każdy ich dzień jest nudny, pełen rozczarowań, a radość życia zabija rutyna. „Tak już widocznie musi być w moim życiu” – myślą.

To jest tak, jakby ktoś im wmówił: „Coś jest z Tobą nie tak skoro, zamiast być spokojnym i szczęśliwym człowiekiem odczuwasz gniew i zżerają Cię nerwy”, „Jesteś nieudacznikiem, jeśli sam z siebie nie potrafisz sobie poradzić z Twoimi problemami” lub „Nic nie poradzisz na to, że jesteś zestresowany, nie ma dla Ciebie ratunku”.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj na stronę wydawnictwa Złote Myśli

Możesz też ściągnąć fragment ebooka w formie PDF

Siła pozytywnego myślenia

Autorem artykułu jest Sylwia Rogala

Czy zastanawiałeś i zastanawiałaś się kiedyś jak to jest, że niektórym ludziom jest tak „łatwo” podejmować decyzje i iść przez życie, bo wszystko im się układa jakby nad nimi czuwała jakaś magiczna gwiazda?

Nawet jeśli część z was nie zgodzi się początkowo ze mną, odpowiedź jest prosta. To siła pozytywnego myślenia sprawia, że w ich życiu pojawiają się takie a nie inne wydarzenia. Dlaczego?

Po pierwsze optymiści mają w życiu dużo prościej. Nie dostrzegają negatywnych zdarzeń w drodze do swojego celu, nie trafiają więc jako porażki do ich świadomości. Dzięki temu wokół siebie mają dużo więcej przyjaznych im ludzi, co sprawia że szybciej i sprawniej przeskakują kolejne etapy swoich zadań – zarówno zawodowych jak i prywatnych. Można powiedzieć, że w ich słowniku słowo „problem” zamienione zostało na „nowe wyzwanie”. Zauważ, że z takim podejściem zupełnie inaczej można załatwić każdą sprawę. Niestety, przyjęło się że Polacy to naród malkontentów. Wydaje się to być prawdą, gdyż ciągle skupiamy się na tym co się na nie udało. Generalnie szklanka jest dla nas raczej do połowy pusta, niż pełna. Uwielbiamy narzekać, czy jednak kiedyś zastanowiliśmy się co mamy z tego narzekania? Gdy nauczymy się skupiać naszą uwagę, na tym co pozytywnego zdarzyło się w naszym życiu, takie właśnie zdarzenia zaczną do nas powracać. Jeśli skupiamy się na negatywnych, ciągle takie przyciągamy do siebie. Możliwe że pamiętasz dzień kiedy od rano przypadkowo rozbitej szklanki pociągnął się cały sznurek negatywnych wydarzeń? ..coś w tym jest.

Czytaj dalej …

Twoja szczęśliwa myśl…

Autorem artykułu jest Andrzej Graca

Oglądałeś może „Piotrusia Pana” w reżyserii Stevena Spielberga? Bohaterem filmu jest Piotruś Pan, który zapomniał o tym, kim wcześniej był naprawdę. A był kiedyś dzieckiem z bujną wyobraźnią. Piotruś Pan po prostu dorosnął. W filmie Spielberga jest facetem w średnim wieku, ma żonę, dwójkę dzieci. Prowadzi życie w ciągłym pędzie. Nie ma na nic czasu. Rodzinę widuje od święta. Kapitan Hak z Nibylandii, krainy wyobraźni, gdzie kiedyś Piotruś Pan, jako dziecko bywał, porywa mu dzieci. Nie będę streszczał całej akcji filmu. Pewnie znacie go, bo wiele razy był wyświetlany w telewizji.

Podoba mi się jeden moment w tym filmie, gdzie Piotruś Pan przypomina sobie, jak się lata. Bo drzewiej latał, jak mały bączek, tylko stając się dorosłym, zapomniał o tej, jakże pożytecznej umiejętności. Otóż jeden z bohaterów filmu podpowiada mu, żeby „chwycił się jakiejś szczęśliwej myśli”, bo tylko wtedy dawne umiejętności powrócą. Piotruś Pan myślał i myślał intensywnie, aż w końcu wymyślił! Jego „szczęśliwą myślą” było przecież posiadanie rodziny, własnych dzieci. Kiedy to sobie uświadomił, zaraz zaczął latać, jak F-16…

Może trochę to nie było tak w tym filmie, bo pamięć już u mnie nie ta, ale chodzi mi o samo sedno. Trzeba mieć w życiu jakąś szczęśliwą myśl, bo bez tego jest cholernie ciężko. Nie myśl, że próbuję uderzać tutaj w jakieś mentorskie tony. Oczywiście „rodzina” może być jedną z wielu takich „szczęśliwych myśli”. Wszystko zależy od tego, kto, jakim jest człowiekiem…

Czytaj dalej …

Zacznij pracować nad sobą.. Rozwijaj się !

Autorem artykułu jest Tobiasz Duda

Czy sądzisz, że będąc wykształconym człowiekiem po szkole średniej albo po studiach wiesz już wszystko? Jesteś w błędzie! Każdy okres w życiu jest dobry, aby móc się życiowo rozwijać. W życiu każdego człowieka przychodzi moment załamania, małej depresji. Po prostu czujemy, że nic w życiu nie jest w stanie nas już zaskoczyć nic nie sprawia nam przyjemności. Na pewno każdy przeżywał taką sytuacją bądź podobną.

Patrząc na życie studenta!
Człowiek ciężko pracuję, uczy się – bo nauka jakby nie patrzeć to ciężka harówka! W zależności od wybranego kierunku studiów i uczelni. Chociaż życie studenta przeplata się różnymi przyjemnościami związanymi z zabawami, ciągłymi imprezami itp. Człowiek ten kończy studia w ręku ma papier z wykształceniem wyższym i co dalej? Dobre pytanie. Najlepiej byłoby znaleźć pracę, aby mieć na potrzeby osobiste. Patrząc na Polskie realia mimo wykształcenia pracę jest ciężko znaleźć. Wielu studentów po wyższych szkołach nie może znaleźć pracy, siedzą w domach i są zdani wyłącznie na rodziców. I w tym momencie u takiego człowieka pojawiają się myśli o wyjeździe za granicę.