Prawo do błędów

Dodano Sierpień 13th, 2009 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Beata Markowska

Jakże cudownie byłoby w życiu, gdybyśmy przestali grać. O ile łatwiej przebiegałaby nasza komunikacja, gdybyśmy otwarcie mówili, o co nam chodzi, co czujemy. Kiedy naszym przewodnikiem w rozmowie z drugim człowiekiem jest strach, nie dziwmy się, że rezulatat jest zgoła inny od zamierzonego. Po co zakładamy te wszystkie maski? O co nam chodzi?

O wiele rzeczy. Żeby nie zostać wyśmianym, żeby nie wyszło na jaw, że mamy swoje słabości, nie jesteśmy perfekcyjni. Perfekcjonizm. Im bardziej krytykujemy innych, tym bardziej boimy się, że sami wpadniemy we własne sidła. Skoro nie akceptujemy ludzkiej ułomności u innych, ciężko byłoby dać sobie samemu prawo do popełniania błędów. A przecież jesteśmy ludźmi, inteligentnym zbiorem atomów. Dopiero uczymy się odkrywać boską część w sobie. Jesteśmy ułomni, mamy na koncie małe i większe grzeszki. Czy ma sens obwinianie się za to? Wina zatrzymuje nas w miejscu. Obarcza nas strachem przed karą.

Czytaj dalej »

Twoje granice?

Dodano Sierpień 11th, 2009 do kategorii Samodoskonalenie przez Anna Urban

autorem artykułu jest Beata Markowska

Granice są różne, wszyscy o tym wiemy. Granice państwowe, granice przyzwoitości, głupoty i granice naszego komfortu. Zbiór granic jest nieograniczony i ciągle otwarty. Ponieważ interesuje mnie rozwój człowieka bardziej niż zmiany w obszarze państwowości, przeto skupię się na naszych mentalnych granicach.

Kto je ustanawia? W pewnym stopniu społeczeństwo, które oddaje część swojej woli na rzecz reprezentantów. Ci z kolei tworzą na agorze zwanej Sejmem prawa regulujące określony zakres naszych zachowań. Dużą część naszych ograniczeń wpajają nam rodzice, nauczyciele, telewizja i inne media w procesie zwanym wychowaniem. Jednocześnie uściślę, że to, co rodzice nam świadomie przekazują, a to, co my wynosimy z domu bazując na obserwacji naszych drogich opiekunów, a w szczególności obserwacji relacji między nimi, są to dwie zgoła odmienne sprawy. Najczęściej dwa różne przekazy. Sprzeczne w swej treści, dodam.

Na takiej pożywce hodujesz swego wewnętrznego krytyka. Kiedy dorośniesz i nie będzie w pobliżu rodziców, to on będzie ci przypominał, jaki jesteś głupi. Albo leń.. albo niegrzeczny, nieudacznik, niedojda, beksa … z niczym sobie nie radzisz, albo wszystko musisz sam. Przez piętnaście, szesnaście lat (czasem to trwa dłużej, niekiedy przez całe życie) nasi rodzice kodują nam, kim jesteśmy i jakie są nasze granice. Robią to najczęściej bezmyślnie, ponieważ tak ich wychowano, bo tak jest najprościej, bo na dzieciach najłatwiej odreagować stres codziennego dnia. Rodzicom wierzy się bezwarunkowo. I choć przychodzi czas buntu, kiedy odcinamy się od naszych korzeni, negujemy to co mówią i co sobą reprezentują, nasza podświadomość już została wychowana. Proces zakończono. Świadomie możemy się wyrywać z więzów, jednak z biegiem czasu z przykrością zauważamy, że coraz bardziej przypominamy naszych rodziców. Przypadek?
Czytaj dalej »

O wytrwałości w dążeniu do sukcesu, kłodach pod nogami, kajdanach umysłu i innych kodach

Dodano Sierpień 9th, 2009 do kategorii Samodoskonalenie przez Anna Urban

autorem artykułu jest Beata Markowska

Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy

Hannibal

Zawsze wydawało mi się, że jeśli znajdę mój cel, moją legendę, to cały świat będzie mi sprzyjał. Taa. Naczytałam się Coelho, a potem nie raz odbiłam się od ściany. Wiele razy byłam bliska porzucenia mojego marzenia. No bo przecież skoro świat mi nie pomaga, to pewnie nie jest to moja legenda, tylko jakiś mój wymysł. Błąd proszę Państwa. Błąd naiwności. Całe szczęście, że w swoim arsenale myśli miałam także takie, które mówiły: „A może świat cię testuje, żeby przekonać się, czy rzeczywiście jest to twoje marzenie a nie chwilowa zachcianka?”

Przetrwałam pierwsze burze, potem huragany, po czym wypływałam na szeroki przestwór oceanu. Nagle wszystko zaczynało się układać. I to było piękne. Inaczej bowiem smakuje cisza po sztormie.

WIELCY MAGOWIE I ICH HISTORIE

Zaczęłam wertować życiorysy wielkich ludzi. Jak to było u nich. Czy sukcesy przychodziły im łatwo i szybko? Czytaj dalej »

List do fajnych babek ;)

Dodano Kwiecień 12th, 2009 do kategorii Pozytywne myślenie przez Anna Urban

autorem artykułu jest Beata Markowska

Dostałam ostatnio taki łańcuszek świętego Antoniego i prawdę powiedziawszy jestem nim zachwycona.

„Gdy byłam młodsza i ważyłam parę kilo mniej, nie potrzebowałam wciągać brzucha, gdy miałam na sobie obcisłą sukienkę. Dzisiaj jestem już starsza i moje ciało się wyzwoliło. Istnieje pewna forma elastycznego komfortu, tam gdzie kiedyś była talia. Włoskie buty muszą być większe o dwa numery, żebym w ogóle mogła wsadzić je na nogi, a krok w rajstopach zbyt często znajduje się na poziomie kolan.

Czytaj dalej »

Wewnętrzne Dziecko

Dodano Marzec 1st, 2009 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Beata Markowska

Nie zajmuję się naprawianiem świata tylko ludzi. Przychodzą do mnie w momentach kryzysów: małżeńskiego, zawodowego, rodzinnego. I wszystkie te spotkania prowadzą nas w przeszłość – do starych ran, bólu, strachu, wściekłości, samotności, odrzucenia, niekochania. Większość tych emocji została wyparta z naszej świadomości, by podtrzymać miłość do swych rodziców. Stłumione emocje jednak nie wyparowały. Wewnętrzne dziecko w dorosłym życiu daje o sobie znać.

Jakie było twoje dzieciństwo? Na to pytanie większość osób odpowiada w sposób pozytywny: „normalne”, „nic szczególnego”, zdarzają się odpowiedzi mówiące o „szczęśliwym dzieciństwie”. Jakie było twoje? Co pamiętasz? Przypomnij sobie kilka scen z dzieciństwa. Czytaj dalej »

Gdzie jesteśmy…. gdy nas nie ma?

Dodano Październik 2nd, 2008 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Magdalena Mirowicz

—-

Zastanawiam się ile chwil ucieka mi przez to tylko, że w danym momencie nie jestem obecna całą sobą w czasie teraźniejszym.

Cokolwiek się dzieje, gdziekolwiek jestem, tak trudno mi być tu i teraz. Jest to do tego stopnia silne, że budząc się z własnych myśli, czuję się jakbym wróciła z dalekiej podróży i z przerażeniem zastanawiam się co w tym czasie mnie ominęło w aktualnie dziejącej się rzeczywistości.

To nie jest marzycielstwo, choć chciałabym :) myślę że jest to brzydki nałóg bycia gdzie indziej, zawsze gdzie indziej, zazwyczaj w przodzie ale niestety nie tylko.

Czytaj dalej »

Szczepionka na stres

Dodano Czerwiec 6th, 2008 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Beata Markowska

***

Wydawałoby się, że relaks to nic prostszego. Dlaczego więc mamy takie problemy z naturalnym odprężeniem się?

Może dlatego, że pokutuje w nas piętno zasłużenia na odpoczynek, albo dlatego że rzadko widzieliśmy naszych rodziców podczas zabawy, a może dlatego, że ciągle przekładamy to na później… Każdy z nas wie najlepiej dlaczego nie relaksuje się zgodnie ze swoimi potrzebami, choć zapewne nieczęsto się nad tym zastanawia. Traktujemy się dość mechanicznie, wymagamy od siebie ciągłej pracy. Wracamy z pracy i bierzemy się do pracy, w głowie dalej mamy pracę. Ciągłe zmartwienia siedzą nam nie tylko w głowie, leżą na wątrobie, blokują nasze serce i naszą radość. Ile jeszcze wytrzymasz?

W dawnych czasach człowiek reagował na stres w dwojaki sposób: walczył albo uciekał. Bez względu na to, którą opcję wybierał – mianownik był wspólny: mięśnie pracowały. Teraz strach ogarnia nasz umysł tak samo jak przed wiekami, tylko reakcja jest zgoła inna. Toczymy boje na słowa, najczęściej na siedząco. Co z tego, kiedy pamięć komórkowa powoduje, że nasze mięśnie w reakcjach stresogennych napinają się jak Neandertalczykowi. Napinają się i tak już nam zostaje. napięcie mięśni nie ustępuje, bo zamiast uderzyć pięścią, lub wziąć nogi za pas uśmiechamy się, żeby nie stracić twarzy. Tracimy za to coś znacznie cenniejszego, nasze zdrowie. Nie znajdując innego ujścia, energia walki obraca się przeciwko nam samym. Przybiera różną formę: od bezsenności, poprzez syndrom jelita drażliwego, na zawale serca skończywszy. Autoagresja jest formą wyładowania napięcia do wewnątrz. Karzemy siebie za grzeczność. Depresja też jest nagrodą za grzeczność.
Czytaj dalej »

Strona 1 z 11