W poszukiwaniu przewodnika

Autor: Iwona Majewska-Opiełka

Wszystko, czego potrzebujemy, jest w nas.

Dawno doszłam do wniosku, że celem życia człowieka jest dążenie do doskonałości - stawanie się coraz lepszym, mądrzejszym, sprawniejszym i bardziej złączonym z całym wszechświatem. To nie zdobywanie kolejnych rzeczy, stanowisk, pozycji i pieniędzy, ale stopniowe uwalnianie olbrzymiego potencjału, jaki jest w każdym z nas, jest prawdziwym celem ziemskiej wędrówki. To samo zresztą mówią największe religie i filozofie.

Świadomość tego tliła się we mnie zawsze, ale pewnego dnia objawiła się ona z całą mocą i oczywistością.

Nigdy nie zapomnę tego momentu! Było to w Toronto, wiosną 1990 roku. Od jakiegoś czasu mieszkałam w Kanadzie, ale dopiero wtedy przeczytałam swoją pierwszą książkę z olbrzymiej rodziny tych, które starają się pomóc człowiekowi w odkryciu w sobie potęgi i wykorzystywaniu jej w codziennym życiu w harmonii ze sobą samym, innymi i światem. Książka nosiła tytuł “Discover Power Within You” (”Odkryj siłę, która jest w tobie”), a jej autorem był Eric Butterworth.

Przeżyłam wtedy cudowne zjawisko “Aha!”, które pamiętałam dobrze z dzieciństwa. Nie byłam asem z matematyki. Miałam dobre stopnie, ale ja sama doskonale wiedziałam, że nie są one poparte rzetelną wiedzą i zrozumieniem przedmiotu. Brak matematycznego instynktu rekompensowałam pracą, dopisywało mi też szczęście. Często bywało, że po dłuższym skupianiu się na trudnym zadaniu nagle doznawałam olśnienia - rozumiałam, o co chodzi. Skomplikowane sformułowania poprzetykane cyframi stawały się zrozumiałe, wręcz oczywiste, i wiedziałam już, jak rozwiązać zadanie. To było właśnie zjawisko “Aha!” - nagłe ujrzenie czegoś w innym, lepszym świetle.

Pewnie nie tylko ja miałam takie doświadczenia. I nie trzeba koniecznie problemów matematycznych, aby je przeżyć. Czyż całe nasze życie nie wygląda podobnie?! Czy nie jest tak, że praca i to, co nazywamy szczęściem, powodują, że prześlizgujemy się z roku na rok, a czasami udaje nam się nawet zdobywać dobre stopnie?

Kto z nas od razu wie, jak żyć? Czy nasi rodzice obdarowują nas doskonałymi przewodnikami, czymś w rodzaju książki: “Jak żyć? Przewodnik życia zdrowego, szczęśliwego i pełnego sukcesów”? Niestety nie! Sami ich nie mają i często dziwią się, jak to się stało, że ich dzieci są takie, jakie są.

Jednak w tym cudownym procesie życia są momenty, w których doznajemy olśnienia - dowiadujemy się czegoś nowego, co w zdecydowany sposób zmienia nasz stosunek do wszystkiego. Tym razem zrozumiałam, że moje niemal codzienne zżymanie się na rzeczywistość, na Kanadyjczyków, urzędy, dzieci, męża i w ogóle życie - nie ma sensu. To nie Kanada wybrała mnie, a ja ją … Męża zresztą też. Nikt nie podkłada mi kłód pod nogi, to przede wszystkim ode mnie zależy, co widzę przed sobą i w co wierzę. Świat nie jest winien mojej frustracji! Winny nie jest nikt, ale najwięcej do powiedzenia w tej sprawie ma … niejaka Iwona, czyli ja sama.

Nie zawsze to nagłe olśnienie dokonuje się, niestety, w sposób przyjemny - za sprawą przeczytanej książki, dokonanych przemyśleń czy usłyszanego wykładu. Bywa, że ludzie zaczynają widzieć życie z innej perspektywy na skutek wydarzeń dramatycznych, często tragicznych. Czasami ciężka choroba (własna lub kogoś bliskiego), zerwany związek, alkoholizm czy narkomania członka rodziny każą spojrzeć na życie w kategoriach prawdziwych wartości. To także jest zjawisko “Aha!”. Zwykle dowiadujemy się wtedy, że przegapiliśmy coś w życiu, straciliśmy - czasem bezpowrotnie - cenną wartość. Jednak i wtedy zdarzenie takie może mieć swój cel, swój dobry skutek.

Także w moim życiu osobistym straty miały udział w odnajdowaniu kolejnych kawałków olbrzymiej składanki pt. “Życie”. Jednakże ten wiosenny dzień w Toronto spowodował, że znalazłam jej kluczowe fragmenty, takie, które sprawiły, że zaczęłam rozumieć, co właściwie układam … i to, że muszę to zrobić sama.

Po książce Butterwortha przeczytałam wiele, wiele książek. Myślę, że znam ich w tej chwili ponad sto. Zaczęłam też chodzić na kursy prowadzone przez najwybitniejszych przedstawicieli ruchu rozwoju potencjału człowieka, prezentujących różne koncepcje, patrzących na życie człowieka z odmiennych punktów widzenia, próbujące pomóc w optymalnym funkcjonowaniu w takich dziedzinach jak własne zdrowie, praca zawodowa, relacje z innymi ludźmi.

Zmieniałam się bardzo szybko, a w ślad za tym szły zmiany w moim życiu. Psychologiczne wykształcenie pozwalało mi sprawniej poruszać się w każdej z proponowanych koncepcji, widziałam nawet, że czasami swoją wiedzą uzupełniam wiedzę prelegentów.

Moje życie weszło na inne tory …

Tak pisałam piętnaście lat temu. Myślisz, że wiele się zmieniło? Dziś znam wprawdzie pewnie już kilkaset poradników i książek z dziedziny psychologii osiągnięć. Jestem mądrzejsza o wiele doświadczeń. Jednak wciąż czytam kolejne książki, które powodują u mnie kolejne “Aha!”. Czasami nawet te same, czytane raz jeszcze, wydają się dawać mi informacje, których kiedyś nie widziałam. Rozwój jest procesem ciągłym. Jeśli istnieje jakiś jego cel, to na pewno nie w tym życiu. Chodzi o to, by stawać się coraz lepszym, doskonalszym, lepiej służącym innym i światu. A wtedy przyjdzie też szczęście.

ZADANIA

  1. Zapisz najważniejszą dla Ciebie myśl z przeczytanego tekstu.
  2. Spróbuj sobie przypomnieć, czy doświadczyłeś zjawiska “Aha!”.
  3. Pójdź do biblioteki lub księgarni i przejrzyj książki z dziedziny samorozwoju i popularnej psychologii.
  4. Zrób sobie krótką listę książek, które chcesz przeczytać w najbliższym czasie. Zrób to sam, proszę. Choć na końcu książki znajdziesz trochę moich propozycji, wierzę, że każdemu człowiekowi potrzebne są inne książki. Jeśli spodoba Ci się moje podejście, z pewnością warto sięgnąć po inne moje książki. Zajrzyj na moją stronę: www.majewska-opielka.pl

Powyższy artykuł pochodzi z książki Akademia Sukcesu, czyli jak stawać się coraz lepszym i wieść szczęśliwe życie.

Schemat działania, zniechęcenie i sukces

Jeśli potrafisz iść przez życie bez zaznawania bólu,
to prawdopodobnie jeszcze się nie urodziłeś.
Neil Simon

autor: Krzysztof Trybulski

Jest na tym świecie tylko jedna rzecz, która tak naprawdę ma wpływ na nasze życie: to nasze myśli. Chciałbym Ci teraz przedstawić pewien schemat, na którym możesz się opierać, aby osiągnąć wszystko to, czego pragniesz. Po pierwsze: wybierz swój cel.

Po drugie: ??? Czy jest sposób, który działa w każdym przypadku? Upsss, chyba nie. Straciłem konsensus, zresztą to się wytnie przy korekcie, tak myślę ;)

Chciałbym Ci przedstawić… Nie — to też nie, brzmi jak w telezakupach Mango, to też się wytnie.

Schemat — czy można się na nim opierać, budując własne życie? Tak, można — i są dowody na to, że i małpa zrozumie jak to zrobić — to też się wytnie, zbyt odważne te słowa.

Czy wiesz, czym jest zniechęcenie? Czy wiesz, że taki stan można świadomie u kogoś wywołać? Jeśli nie — powinieneś się tym tematem zainteresować, ponieważ powiązany on jest ściśle z tym, co nazywamy zainteresowaniem. Łatwiej jest zainteresować kogoś niż siebie samego. Dlatego jeśli chcesz zmienić swoje własne życie — powinieneś dążyć do tego, aby wzbudzić w sobie stan zainteresowania czymś, co Cię odrzuca, a co tak naprawdę jest czymś, czego pragniesz.

Pieniądze — chcesz je mieć? Pozbądź się myśli, że są one złem. Nie osiągniesz niczego, dążąc do czegoś, co uważasz za złe. Jeśli pieniądze są złem, to jeszcze gorsze będzie to, jak będziesz ich posiadał tyle, że nie będziesz musiał do końca życia pracować.

Możesz, a wręcz powinieneś mieć kontrolę nad własnym życiem. Jeśli świadomie będziesz wybierał drogę, po której będziesz się poruszał, dojdziesz do takiego stanu, w którym nic nie będzie stanowiło dla Ciebie problemu. Jeśli chcesz mieć dobry samochód, dobrą pracę, to pozbądź się bezpowrotnie myśli, że na to nie zasługujesz, że należy się to komuś innemu, ale nie Tobie. Każdemu człowiekowi należy się wszystko to, na co zapracuje, bez względu na to, czy zarobi miliony w ciągu kilku miesięcy, czy tysiące w ciągu kilkunastu tygodni. Otrzymujesz wszystko to, na co zasługujesz, więc uświadom sobie jedną prawdę: zasługujesz na wszystko. Bo jeśli na coś nie zasługujesz, to tego nie zdobędziesz.

Jeśli stracisz dach nad głową albo będzie naprawdę źle, wówczas skorzystasz z szansy? Cóż za błąd, szansy się nie wykorzystuje kiedyś, szansę wykorzystuje się natychmiast w chwili, gdy się ona pojawia.

Nie jesteś zadowolony ze swojego życia, ale chcesz być z niego zadowolony? Błąd. Nie jesteś z niego zadowolony i nie chcesz być szczęśliwy, bo jeśli chciałbyś, to zacząłbyś od poczucia szczęścia już teraz, a nie za sto lat.

Uporządkuj swoje wnętrze według tego, czego pragniesz, a nie tego, czego nie chcesz. Życzę Ci, abyś przetrwał każdą, nawet najbardziej negatywną myśl, zamieniając ją w tysiąc razy silniejszą pozytywną.

Ten rozdział wytnie się chyba w całości, bo brzmi tak jakoś nieprofesjonalnie. Czy trzeba być profesjonalistą, aby robić to, co się lubi? Tak, można — bo im dłużej to robisz, tym lepszy w tym jesteś.
W tym? W tej dziedzinie, którą się zajmujesz, oczywiście ;)
Napisz, w czym jesteś naprawdę dobry i co powinieneś zrobić, aby związać z tym swoją przyszłość:
………………………………………………………………………………………………….
………………………………………………………………………………………………….
………………………………………………………………………………………………….

To serce czyni człowieka bogatym.
Jest on bogaty według tego, KIM JEST,
nie według tego, co posiada.
Henry Ward Beecher

Powyższy artykuł pochodzi z ebooka “Świadomie do sukcesu” autorstwa Krzysztofa Trybulskiego. Chcesz więcej KLIKNIJ.

Czas Na Zmiany

Czas na zmianyMój manifest

Jak myślisz, czy właśnie teraz oddychasz tlenem? Czy papier, którego dotykasz, jest rzeczywiście papierem? Czy to, na czym siedzisz, jest rzeczywiście tym, jak to określasz? Skąd wiesz, że tak jest?

Wyobraź sobie, że stoisz pośrodku najpiękniejszego miejsca tego świata. Nad Tobą świeci piękne słońce, otaczają Cię budynki miejskiej dżungli.

Wszystko jest cudowne, świat jest przepiękny, prawda? Teraz zobacz, że jesteś jedynym człowiekiem, który żyje na ziemi. Co za przepiękna wizja, wszystkie bogactwa tego świata są do Twojej dyspozycji. Teraz spójrz na to wszystko, co Cię otacza, i odpowiedz na pytanie: kim jesteś?

Zaobserwuj, jaka pierwsza odpowiedź przyszła Ci na myśl. Pamiętam moment, gdy opracowałem i sam wykonałem to ćwiczenie — odpowiedzią, jakiej sobie udzieliłem, było JESTEM. Tylko i aż tyle, moja obecność była faktem, ale poza nią nie było żadnych etykiet określających. Jak myślisz, co by się stało, gdyby moja wizja stała się prawdziwa? To znaczy:

byłbyś jedynym żyjącym człowiekiem na ziemi?! Skąd wiedziałbyś, że to, co trzymasz w ręce, jest książką? Może po prostu nazwałbyś to “aaabbbccc”, bo te dźwięki potrafiłbyś wymówić? Widzisz, ludziom wydaje się, że wiedzą, czym jest prawda, a zazwyczaj zależy ona od większości, od ogółu. To paradoks życia, a zarazem jego tajemnica, że rodzimy się w określonym miejscu i od razu nasiąkamy mnóstwem informacji.

Uczą nas chodzić, mówić, pisać, pokazują, co ponoć jest dobrem, a co złem. W pewnym momencie dochodzi do tego, że stajemy się niezłą encyklopedią danego obszaru! Załóżmy, że urodziłeś się w Brazylii, w Rio de Janeiro, i od małego mieszkasz w jednej z pobliskich faweli. Nasiąkasz informacjami, które krążą wokół Twojej rodziny, znajomych, przyjaciół czy też kolegów z pracy. Do około dwunastego roku życia chłoniesz wszelkie przekonania jak gąbka wodę. Kim jesteś? Zbiorem przekonań i informacji? A może odzwierciedleniem wierzeń i wyobrażeń o miejscu, w którym żyjesz? Nie, to byłoby zbyt proste.

Wiemy na pewno, że JESTEŚ — a co zrobisz z tymi informacjami, które dostałeś, zależy od Ciebie. To, co mnie fascynuje w człowieku, to jego cudowna umiejętność zmiany każdego aspektu swojego życia. Wiedz, że masz w sobie ogromną moc, która jest w stanie czynić to, co Ty nazywasz cudami. Ja określam to jako talenty, które trzeba odkryć. Jeśli czegoś głęboko pragniesz, możesz to dostać bardzo szybko — pod warunkiem, że przekopiesz się przez stosy ocen tego, kim jesteś, i odnajdziesz prawdziwego siebie.

Pamiętaj, że bez względu na to, ile upadków w życiu zaliczyłeś, dalej powinieneś wierzyć w siebie i widzieć swój cel. Bez znaczenia jest także to, ile negatywnych ocen na swój temat usłyszałeś — zapomnij o nich. One są jedynie punktem widzenia innych ludzi. Natomiast prawdziwą oceną tego, kim jesteś, są Twoje czyny i to, dokąd zmierzasz. Pokaż sobie i całemu światu, na jak wiele Cię stać. Wstań i krzycz, ile tylko masz sił:

„Nadszedł czas na zmiany!!!”. To już zaczęło się dziać!

Teraz odpowiedz sobie szczerze na następujące pytanie:

Najbardziej na świecie pragnę, by spełniło się to moje marzenie (opisz w kilku zdaniach):

……………………………………………………………………….

……………………………………………………………………….

……………………………………………………………………….

Chcę tego, bo (zapisz 10 odpowiedzi):
1. ………………………………………………………………………….
2. ………………………………………………………………………….
3. ………………………………………………………………………….
4. ………………………………………………………………………….
5. ………………………………………………………………………….
6. ………………………………………………………………………….
7. ………………………………………………………………………….
8. ………………………………………………………………………….
9. ………………………………………………………………………….
10…………………………………………………………………………..

Te odpowiedzi są Twoim kodem dostępu do otwarcia drzwi do krainy „Czasu na zmiany”.

Przeczytałeś właśnie fragment ebooka “Czas na zmiany” autorstwa Łukasza Milewskiego. Chcesz więcej - KLIKNIJ TUTAJ.