Dlaczego tak bardzo lubimy niespodzianki?

Dodano Kwiecień 23rd, 2009 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Ewa Łyżkowska

Chociaż są tacy, którzy nie lubią być zaskakiwani, to jednak większość z nas najgłębiej w pamięci zachowuje te sytuacje, upominki, żarty, które miały w sobie element zaskoczenia. Dlaczego tak się dzieje? Już Arystoteles twierdził, że motorem dążenia do wiedzy jest zdziwienie, w jakie odczuwamy poznając otaczającą nas rzeczywistość. Ciekawość świata jest matką wielu wynalazków i okryć. A jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia, zatem im więcej wiemy, tym więcej chcemy się jeszcze dowiedzieć. Sama wiedza zaś dostarcza nam bodźca, który podsyca ową ciekawość.

W życiu codziennym owa ciekawość nieco słabnie. Rozwój techniki i dostępność wiedzy sprawia, że coraz mniej rzeczy jest nas w stanie zaskoczyć. To, co wiele lat temu było nie do pomyślenia, dzisiaj jest czymś zupełnie powszednim. Kto bowiem trzydzieści lat temu wierzył, że za pomocą internetu będziemy komunikować się z całym światem? Standard życia ulega zmianie. Życie jest dużo łatwiejsze. Pociąga to jednak za sobą pewne niebezpieczeństwo. Nasze życie staje się coraz bardziej przewidywalne, a przez to nudne.

Pomagają nam w tym media, kreując naszą rzeczywistość wedle z góry ustalonego szablonu. Dzięki kolorowym czasopismom wiemy, jak mamy żyć, co jeść, jaki kupić prezent na urodziny męża. Nasza wyobraźnia coraz

Czytaj dalej »

O wadze emocji w codziennym życiu

Dodano Kwiecień 23rd, 2009 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Ewa Łyżkowska

Chociaż pesymistycznie nastawieni do współczesności badacze kultury masowej twierdzą, że wszystko już było, a ludzie jedynie przetwarzają to, co zostało już wymyślone dawno temu, warto zastanowić się nad swego rodzaju paradoksem. Paradoks ten polega na tym, że chociaż człowiek dąży do mechanizacji dnia codziennego, ułatwia sobie i optymalizuje wszystko, co się tylko da, jednocześnie wciąż jest głodny niejako wrażeń, a to co najbardziej mu doskwiera brak w życiu to prawdziwych przeżyć i silnych emocji.

Kiedyś antidotum na szarą rzeczywistość była literatura. Ludzie czytając książki stawali się dzielnymi bohaterami, albo rozkochującymi wszystkich wokół siebie kobietami z wyższych sfer. Wraz z pojawieniem się telewizji proces imitacji prawdziwych emocji i zastępowania ich sztucznymi tworami, mającymi stymulować przeżycia, posunął się tak dalece, że zdarza się coraz częściej tak, że ludziom łatwiej rozmawiać o tym, co przeżywają bohaterowie ulubionych seriali, niż mówić o sobie i o tym, co czują. Do tego wszystkiego dołącza się internet i cała wirtualna rzeczywistość, dzięki której można schować się za monitorem komputera i być kimkolwiek się chce, nie będąc już jednak sobą. Czytaj dalej »

Strona 1 z 11