ebook

Swój idealny wizerunek wyrzuć do kosza


Autor: Anna Opala

Teraz czas na przyjemności. Usiądź, zrelaksuj się. Napisz 45 swoich pozytywnych cech. Proste? Niektórzy mają problem z napisaniem nawet pierwszych dziesięciu.
Popatrz na siebie przez szkło serdeczności. Nie lubisz siebie przecież „za coś”.
Kochasz siebie dlatego, że jesteś. Nie musisz mieć innego powodu.
Do listy swoich pozytywnych cech codziennie dodajesz kolejny przymiotnik. Uwierz, to najwspanialszy podarunek, jaki sam sobie możesz dawać każdego dnia.

Czytaj dalej …

Pociąg do sukcesu


Całkiem niedawno ukazała się nowa, darmowa publikacja Wydawnictwa Złote Myśli. Jest nią Pociąg do sukcesu autorstwa Krzysztofa Piotra Łasicy. A książka zaczyna się tak:

Witaj, podróżniku, na pierwszej stacji drogi do SUKCESU.
Opuść poczekalnię życia i wejdź na peron. Zakładam, że
oprócz bagażu doświadczeń masz również ze sobą bilet do lepszego
jutra. Tym biletem jest Twoja determinacja w poszukiwaniu szczęścia,
które spodziewasz się spotkać w czasie tej wspaniałej podróży
do wnętrza Twego serca i umysłu.
Czy jesteś gotowy do drogi?
Czy nie żal Ci opuszczać strefy komfortu, żegnać się z rutyną, szarą
codziennością, względnym bezpieczeństwem i spokojem? (…)

A więc jeśli jesteś gotowy / gotowa to zapraszam do lektury. Publikacja jest dostępna do pobrania w formie PDF z Twojego Świata Pozytywnych Myśli lub bezpośrednio ze strony wydawnictwa.

Czy wiesz, jak czytasz?

Czy wiesz, jak czytasz?

Ruch oczu człowieka jest ciągiem krótkich i dość regularnych przeskoków. Oczy mkną od jednego punktu zatrzymania do drugiego. Najczęściej przeskakują nie więcej niż jeden wyraz, po czym zatrzymują się, aby przyswoić informację. Tak więc gałki oczne nie biegną gładko od lewej do prawej strony kartki. Informacje są przyswajane tylko podczas zatrzymań i to one zabierają najwięcej czasu.

Zatrzymanie może trwać od 0,25 do 1,5 sekundy. Dodatkowym pochłaniaczem czasu jest to, iż niektórzy czytelnicy często wracają do przeczytanych już fragmentów, nierzadko cofając się o 3-4 przeskoki, aby upewnić się, że właściwie zrozumieli informację. Jeżeli przyjmiemy, iż każde cofnięcie się lub regresja trwa sekundę, a na każdą linijkę przypada ich zaledwie dwa, to na stronie mającej 40 linii tracimy około 1,2 minuty!

Gdy przemnożymy to przez 250 stron książki, wyjdzie nam strata 300 minut, czyli 5 godzin!

z fragmentu ebooka Praktyczny Kurs Szybkiego Czytania Marcina Matuszewskiego. 

Kurs szybkiego czytania

autorem artykułu jest Złote Myśli

Wątpię, żeby znalazł się ktoś o zdrowych zmysłach, kto próbowałby nawet negować praktyczność i użyteczność takiej umiejętności, jaką jest szybkie czytanie. Dlaczego? Żyjemy w końcu w epoce informacji, w której to właśnie ona jest najdroższym i zarazem najbardziej pożądanym towarem. Szybkie czytanie umożliwia zapoznanie się, w relatywnie krótkim czasie, z subiektywnie dużą ilością drukowanych materiałów, a to oznacza poznanie większej ilości materiałów w danej jednostce czasu. Czego chcieć więcej

„Właśnie tej umiejętności” – może ktoś powiedzieć. Jej opanowanie nie jest wcale tak proste, jak to niektórzy utrzymują, ale zarazem nie tak trudne, jak głoszą inni.

Nieocenioną pomocą na Twojej drodze do opanowania umiejętności szybkiego czytania może stać się „Kurs szybkiego czytania” autorstwa Marcina Matuszewskiego.

Autor, z ogromu informacji teoretycznych na temat szybkiego czytania, wybrał te najważniejsze z punktu widzenia osoby początkującej, a główny nacisk położył na zaprezentowanie dużej ilości ćwiczeń mających za zadanie wytrenować określone nawyki pozwalające osiągnąć żądaną prędkość czytania. Fakt ten sprawia, iż pozycja ta jest idealna dla osób zupełnie początkujących. Ktoś, kto już szybko czyta i chce jeszcze bardziej zwiększyć swoją szybkość czytania, niczego nowego tutaj nie znajdzie.

Sam kurs rozpoczyna się bardzo krótkim wprowadzeniem, w którym autor przekazuje stosowne uwagi odnośnie korzystania z samego kursu. Warto zwrócić uwagę na to, iż koniecznością jest przerabianie wszystkich ćwiczeń samodzielnie i tak długo, aż osiągnie się pożądany efekt, czyli leniuchy nie mają tutaj czego szukać. :-)

Mamy także test, który ma za zadanie określić początkową, aktualną prędkość czytania oraz tzw. stopień rozumienia czytanego tekstu danego kursanta. Uzyskany wynik będzie służył za skalę porównawczą osiąganych postępów. Sprawdzenie tychże postępów jest o tyle proste, że autor w różnych miejscach swojego kursu zamieścił stosowne testy.

Nie widzę sensu prezentowania konkretnych ćwiczeń, gdyż to zrobił za mnie już sam autor. Myślę jednak, że cenne będzie zestawienie rodzajów ćwiczeń oraz umiejętności, których autor stara się swoim kursem nauczyć. I tak:

- Początkowe ćwiczenia uczą posługiwania się wskaźnikiem w czasie czytania oraz umiejętności selektywnego czytania tekstów. Czytanie z wykorzystaniem wskaźnika jest jednym z warunków szybkiego czytania, a umiejętność selekcji pozwoli zastosować bardziej zaawansowane techniki czytania z wykorzystaniem wskaźnika, które pozwalają na naprawdę szybkie czytanie tekstu.

- Mała dawka teorii odnośnie technicznego aspektu pracy naszych oczu w czasie czytania związana jest z prezentacją zjawiska tzw. regresji – chodzi głównie o cofanie się do już przeczytanych fragmentów tekstu. Wyeliminowaniu tego zjawiska służy kilka rodzajów różnych ćwiczeń.

- Kąt widzenia oraz szerokość pola widzenia są to nazwy tego samego procesu, który polega na tym, że patrząc w dany punkt, widzimy nie tylko sam ten punkt, ale także przestrzeń go otaczającą. Zastosowanie tego zjawiska w czytaniu oznacza, że jesteśmy w stanie jednorazowo objąć wzrokiem relatywnie duży obszar tekstu, co radykalnie zwiększy naszą prędkość czytania. Stosowne ćwiczenia mają za zadanie rozszerzenie naszego aktualnego pola widzenia.

- Zewnętrzne oraz wewnętrzne czynniki wpływające na sam proces czytania – krótka, rzeczowa informacja, która dotyka zagadnienia zwykle pomijane i lekceważone przez osoby początkujące.

- Ciekawym przerywnikiem (pozornie niezwiązanym z omawianą tematyką) jest nauka żonglowania, które usprawnia naszą koordynację, a tym samym ułatwia samo czytanie.

Podsumowując: kursowi można zarzucić wiele braków. Wiele istotnych i ważnych informacji zostało pominiętych, ale wierzę, że było to świadome założenie autora, który wybrał i zaprezentował tylko takie informacje, które są najważniejsze z punktu widzenia osoby początkującej. Przynoszą one najlepsze efekty w krótkim okresie czasu, także myślę, że pod tym względem autor się spisał na medal.

Kurs jest przeznaczony stricte dla osób początkujących. Stąd znikoma ilość teorii, prosty język autora oraz całe mnóstwo ćwiczeń.

Kto jest naprawdę wytrwały i chce radykalnie zwiększyć swoją prędkość czytania oraz faktycznie będzie robił to, o czym pisze autor, ten z czystym sumieniem może zainwestować w tę pozycję i nie pożałuje. W przeciwnym razie szkoda jego czasu i pieniędzy.


Autor: Paweł Sygnowski
http://www.jak-oszczedzac.info/
Tylko sprawdzone w praktyce techniki oszczędzania
Jak dzięki kursowi szybkiego czytania szybciej
zdobyć wiedzę potrzebną do osiągnięcia sukcesu?


Internetowe Wydawnictwo „Złote Myśli” www.zlotemysli.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ściągnij i Przeczytaj, Zanim Zapłacisz

To już kolejna akcja Wydawnictwa Złote Myśli. Tym razem dotyczy ona e-książki Witolda Wójtowicza „Sukces a praca”. Innymi słowy – pobierz sobie ebooka za darmo. Przeczytaj. A potem zapłać – o ile uznasz, że książka jest warta zapłaty, bo jeśli stwierdzisz, że nic nie wniosła do Twojego życia – nie płać w ogóle.

Oto link do tej niezwykłej akcji –>  Ściągnij i Przeczytaj, Zanim Zapłacisz

Jak napisać i wygłosić prezentację maturalną

MATURA – jakie skojarzenie wywołuje u Ciebie to słowo? Mogę się jedynie domyślać, że niekoniecznie najmilsze. Jednak czy tego chcesz, czy nie, nadchodzi maj i „ten czas”, który u jednych wywołuje przyśpieszone bicie serca, a u drugich nerwowy ból brzucha.

Wiedz jednak, że możesz nieco złagodzić ten ból (i nie mam tu na myśli wizyty w aptece), dzięki wskazówkom od polonistki.

Może przejdzie Ci teraz przez głowę myśl, że to nie dla Ciebie, ale poczekaj, STOP, nie zamykaj przeglądarki, daj mi 2 minuty swojego czasu, a pokażę Ci, że możesz ułatwić sobie życie!

To co Ci proponuję, to nie jakieś 200-stronicowe opasłe i na dodatek nudne tomisko starego belfra, lecz krótka broszurka napisana z dużym poczuciem humoru przez młodą polonistkę. Swobodny język tekstu sprawi, że zanim się spostrzeżesz, przeczytasz całość i dowiesz się tego, czego najbardziej potrzebujesz, czyli jak napisać i wygłosić prezentację maturalną.

Dzięki temu ebookowi dowiesz się (ze spisu treści):

  • WSTĘP –   czyli nie martw się maturzysto!
  • WRZEŚNIOWA PANIKA –   czyli jak wybrać dobry temat;
  • TO, CZEGO TYGRYSKI NAJBARDZIEJ NIE LUBIĄ -  czyli szukanie materiałów i czytanie wybranych pozycji literackich;
  • POSPRZĄTAĆ STAJNIĘ AUGIASZA -  czyli zabieramy się do pisania;
  • „WIĘC CHODŹ, POMALUJ MÓJ ŚWIAT” -  czyli jak ubarwić swoją prezentację;
  • REPETITIO EST MATER STUDIORUM -  czyli jak zmusić pamięć do współpracy;
  • JESZCZE TROCHĘ PAPIERKÓW -  czyli jak napisać bibliografię i plan prezentacji;
  • KURTYNA W GÓRĘ -  czyli jak oczarować komisję egzaminacyjną;
  • KOPNIAK NA SZCZĘŚCIE -  czyli ostatnie rady przed wielką chwilą;
  • Bibliografia (i podziękowania :) )

Link –> Cena publikacji na dzień dzisiejszy to tylko 14,70 zł.

Od zera do milionera – Napoleon Hill

Urodził się w 1883 roku w ubogiej rodzinie, mieszkającej w jednopokojowej drewnianej chacie w stanie Wirginia. Gdy umarła mu matka, ojciec szybko ożenił się ponownie, a macocha okazała się dla dziewięcioletniego Napoleona życiowym przewodnikiem. Pod jej wpływem, jako kilkunastoletni chłopiec, rozpoczął pracę reportera w gazecie. Jego oryginalny styl zwrócił uwagę Roberta L. Taylora (właściciela czasopisma „Bob Taylor’s Magazine”), który postanowił zaangażować go do pisania artykułów na temat historii sukcesu sławnych ludzi. Zarobki uzyskiwane w ten sposób Hill zamierzał przeznaczyć na opłatę studiów.

W 1908 roku otrzymał od R.L. Taylora polecenie przeprowadzenia wywiadu z milionerem — „królem stali”, Andrew Carnegiem. Nie wiedział wtedy jeszcze, że ta rozmowa będzie stanowiła punkt zwrotny w jego życiu. Podczas trwającego trzy doby wywiadu Carnegie zachęcił Napoleona Hilla do sformułowania pierwszej na świecie filozofii osobistego sukcesu życiowego, opartej na zasadach osiągania takich, jakimi posługiwał się sam Carnegie przy zdobywaniu swojej olbrzymiej fortuny. Aby upewnić się co do tego, czy Hill ma odpowiednie kwalifikacje, umożliwiające mu właściwe wykonanie tego zadania, Carnegie zadał mu pytanie, czy ma możliwość opracowania podstaw takiej filozofii, co przecież zajęłoby mu dobre dwadzieścia lat. Napoleon nie wiedział, że Carnegie postanowił dać mu na odpowiedź tylko sześćdziesiąt sekund. Jednak Hill już po dwudziestu dziewięciu sekundach oznajmił, iż podejmie się tego zadania i wykona je. Dopiero potem dowiedział się, że Carnegie ukrywał w dłoni stoper, odliczając czas dany mu do dyspozycji. Gdyby Hill przekroczył  minutę, utraciłby zaoferowaną mu szansę, ponieważ Carnegie uważał, iż  ludzie powolni w myśleniu są równie powolni w wykonywaniu podjętych decyzji. Spotkanie z 1908 roku stało się początkiem wielkiej kariery pisarskiej Napoleona Hilla. W latach 1919–1920 redagował i wydawał czasopismo „Hill’s Golden Rule”. W roku 1928 ukazała się ośmiotomowa publikacja, będąca kompilacją filozofii osobistego sukcesu kilkuset wybitnych osobistości. W roku 1933 Hill został doradcą prezydenta Franklina D. Roosevelta. Po rezygnacji z tej funkcji skupił się na pisaniu kolejnych książek. Powołał też do życia fundację, która gwarantowała osiąganie Ostatecznego i Głównego Celu Życiowego. A Ostatecznym Celem Życiowym Hilla było szerzenie Filozofii Sukcesu (Zasad Osiągania Sukcesu) na całym świecie, zarówno wśród obecnej generacji, jak i przyszłych pokoleń. We współpracy z innymi udało mu się wywrzeć wpływ na postawy życiowe niezliczonych rzesz ludzi wszystkich kontynentów. Do tej pory przyjęcie zasad jego filozofii dopomaga różnym instytucjom i jednostkom w motywowaniu ludzi do podejmowania działań w kierunku uzyskania osobistego sukcesu i osiągnięcia pełnej samorealizacji.
W książce „Myśl! …i bogać się” Napoleon Hill podaje Trzynaście Zasad Osiągania Sukcesu, wiodących do zdobycia pieniędzy, szczęścia i sukcesu życiowego — pod warunkiem, że czytelnik zechce przedstawione zasady wcielić w życie… Napoleon Hill zmarł 8 listopada 1970 roku, w wieku osiemdziesięciu siedmiu lat.

Ta inspirująca historia to fragment ebooka Od Zera do Milionera autorstwa Piotra Rosika i Wojciecha Rudnego.

Możesz ściągnąć fragment ebooka Od zera do Milionera w formacie PDF

Od zera do milionera

Jeśli kiedykolwiek chciałeś zainspirować się do działania, to historie w tej książce nadają się do tego idealnie. Poznasz aż 29 ikon sukcesu, czyli zwykłych ludzi, takich jak Ty, którzy kiedyś też zaczynali od zera.

Oto od kogo już niedługo będziesz mógł się uczyć:

  • Jay Abraham
  • Bill Bartmann
  • Michael Bloomberg
  • Richard Branson
  • Warren Buffett
  • Jack Canfield
  • Dale Carnegie
  • Michael Dell
  • Richard M. Devos
  • Walt Disney
  • Michael Fortin
  • Harold Geneen
  • Joe Girard
  • Benjamin graham
  • Charles H. Green
  • Charles F. Haanel
  • Napoleon Hill
  • Conrad N. Hilton
  • Tom Hopkins
  • Dan Kennedy
  • Raymond Albert Kroc
  • Harvey MacKay
  • Tom McCart
  • Arystoteles Onassis
  • Anthony Robbins
  • Martha Stewart
  • Ted Turner
  • Wallace D. Wattles
  • Zig Ziglar

Wielu ludzi tłumaczy się, że nie mogą zostać milionerami, ponieważ mają w życiu różnego rodzaju przeciwności i problemy, które wstrzymują ich drogę do bycia bogatym. W tej książce poznasz historie ludzi, na których drodze również pojawiły się różne przeszkody.

Wszyscy z przedstawionych milionerów swój sukces osiągali od całkowitego zera. A to znaczy, że potrafili zbudować swoje fortuny, mimo że:

 

  • Nie mieli pieniędzy – Bill Bartman (jeden z najbogatszych ludzi Ameryki) był tak biedny, że przez lata korzystał z darmowej żywności rozdawanej dla ubogich w różnych ośrodkach. Takich przykładów są dziesiątki.
  • Nie mieli wykształcenia – Michael Dell (twórca firmy komputerowej Dell) porzucił studia, aby zająć się rozwojem swojej firmy. W ciągu dwóch lat zaczęła ona mieć już miliony dolarów obrotu.
  • Byli obcokrajowcami w nowym kraju – Arystoteles Onassis w wieku 17 lat wyjechał z domu, biorąc tylko walizkę i 450 dolarów. Po wielu latach był jednym z największych armatorów na świecie.
  • Nie mieli wsparcia od rodziny – Joe Girard, najlepszy sprzedawca samochodów na świecie, przez całe swoje dzieciństwo był maltretowany i bity przez swojego ojca. Zdarzyło się nawet, że trafił do więzienia za kradzież w sklepie.
  • Żyli trudnych czasach kryzysu – Conrad N. Hilton, twórca sieci ekskluzywnych hoteli „Hilton”, przetrwał trudny dla branży hotelowej „wielki kryzys” w latach dwudziestych XX wieku, który wielu z jego konkurentów doprowadził do bankructwa.
  • Ponosili porażki – Raymond Albert Kroc, założyciel sieci restauracji McDonald’s, zanim stworzył swoje największe dzieło, próbował otwierać inne retauracje, ale bez powodzenia.

Więcej o tej niezwykłej książce dowiesz się klikając w Od zera do milionera. Dostępny jest również darmowy fragment tej książki

Obudź się i zacznij żyć!

Dlaczego nam się nie udaje?

Czas i energię, które marnotrawimy na porażki, moglibyśmy spokojnie przeznaczyć na osiągnięcie sukcesu.

Absurd? Paradoks? Nie — na szczęście to trzeźwa, prozaiczna prawda, która jest pełna obietnic. Przypuśćmy, że pewien człowiek ma spotkanie setki mil na północ od swojego domu i że jeśli tam dojedzie na czas, to do końca swojego życia będzie cieszył się zdrowiem, szczęściem i bogactwem. Ma wystarczająco dużo czasu i benzyny, by tam dojechać. Wyrusza, ale stwierdza, że będzie dużo zabawniej, jeśli pojedzie najpierw dwadzieścia pięć mil na południe, niż jeśli miałby wyjechać za wcześnie.

Czyż to nie absurdalne?! Nieprawdaż? Benzyna nie ma z tym nic wspólnego; czas nie ma żadnych preferencji, w jaki sposób zostanie wykorzystany; droga idzie zarówno na północ, jak i na południe; i w końcu nasz bohater nie dojechał na spotkanie. Jeśli teraz ten człowiek powiedziałby nam, że mimo wszystko podobała mu się jego przejażdżka w złym kierunku, że w pewnym sensie sprawiło mu większą przyjemność jechanie bez celu niż dotrzymanie terminu spotkania, że jadąc na południe, doznał wzruszającego wspomnienia dawnego domu — to czy powinniśmy pochwalić go za bycie poprawnym filozofem i stracenie swojej szansy?

Nie! Powinniśmy uważać, że zachował się jak skończony kretyn. Nawet jeśli nie dojechał na spotkanie, ponieważ gonił za minionym marzeniem, to nie powinniśmy go uniewinniać. Albo jeśli przyjechałby za późno na spotkanie, ponieważ zgubił się, a mógł sprawdzić wcześniej drogę na dobrej mapie, by tego uniknąć, moglibyśmy mu współczuć, ale powinniśmy źle go osądzić.

Jeśli natomiast porównamy jazdę prosto z nami i z naszymi osiągnięciami, to zachowujemy się dokładnie tak samo, jak bohater naszej głupiej bajeczki: jedziemy w złym kierunku. Ponosimy porażkę tam, gdzie moglibyśmy odnieść sukces, tracąc ten sam czas i tę samą energię.

Porażka wskazuje na to, że nasza energia została przelana w niewłaściwy kanał. Zabiera się nam energię na odniesienie porażki. Jest to coś, co rzadko udaje nam się od razu dostrzec. Ponieważ zazwyczaj myślimy o porażce jak o konwencjonalnym przeciwieństwie sukcesu, mamy tendencję do czynienia fałszywych antytez kategorii dotyczących sukcesu i porażki. Sukces jest pokrzepiający, energiczny, żwawy; tak też typowe zachowanie kogoś, kto odniósł porażkę to: apatia, bezczynność, pozycja leżąca. Wystarczająco prawdziwe — ale to nieprawda, że nie zużywa się żadnej energii. Niech jakikolwiek psycholog powie nam, ile energii potrzebuje dojrzały człowiek, by móc stawić opór. Musi zostać stoczona ogromna walka z siłami życia i ruchem, by móc pozostać w stanie bezczynności, niemniej ta walka umiejscawia się tak wysoko ponad poziomem naszego życia, że nie zawsze jesteśmy jej świadomi. Fizyczna bezczynność nie jest w żadnym wypadku oznaką, że życiowe siły się wypaliły. Nawet wałkoń używa energii, gdy śni.

Kiedy porażka zdarza się podczas cennych godzin i zaczynamy zabijać czas bzdurnymi zajęciami, to możemy dostrzec, że energia wyszła z odpowiedniego kanału. Jednak są też sposoby na zabijanie czasu, które wcale nie sprawiają wrażenia, że się go trwoni. A nawet całkiem przeciwnie, mogą się wydawać świadomymi i ciężkimi zajęciami, które zazwyczaj wzbudzają zewnętrzną akceptację i prowokują pochwały ze strony obserwatorów, a w nas wywołują samozadowolenie.

Ale tylko wtedy, gdy przyjrzymy się temu bliżej, odkryjemy, że te zajęcia prowadzą nas donikąd, że nas męczą i nie dają nam satysfakcji, że nasza energia została poświęcona na coś, co prowadzi jedynie do porażki.

 

Przeczytałeś właśnie fragment ebooka  Obudź się i zacznij żyć!, której autorką jest Dorothea Brande.

 

Możesz pobrać darmowy fragment ebooka Obudź się i zacznij żyć.
Bardzo spodobała mi się ta książka, dlatego Ci ją polecam. Już samo przeczytanie fragmentu motywuje do działania, więc co tu mówić o całości :)

 

Odwieczne prawa życia

Możesz mieć wszystko, czego tylko zechcesz

Książka ta powstała, drogi Czytelniku, aby pokazać Ci, jak możesz osiągnąć wszystko, co zechcesz.
Nie ograniczaj się myślami: „Tego nie mogę mieć, na to mnie nie stać” — koniec z takim myśleniem!
Chcę nauczyć Cię zamieniać te negatywne i nic niewnoszące słowa nawet więcej — sabotujące Twoją osobę!) na słowa, które przyniosą i to, czego pragniesz.
Pragnę ukazać Ci moce, jakie są w Tobie — chcę, abyś je rozwijał, byś je wzmacniał i korzystał z dobrodziejstw, jakie oferuje Ci cały wszechświat.
Myślę właśnie, czy mogę nazwać to „gotową recepturą” bądź schematem prowadzącym do bogactwa — i dochodzę do wniosku, że chyba jednak tak.
Widzisz, to tak, jakbyś usłyszał o jakimś sposobie na osiągnięcie celu – słyszysz o tym sposobie, uczysz się go, przyswajasz, a potem wykorzystujesz.
Tak też dzieje się w przypadku wiedzy, którą chcę Ci przekazać – słyszysz o niej, uczysz się jej i jeżeli Ci zależy na tym, żeby coś w swoim życiu zmienić, wykorzystujesz ją.
Łatwo jest przeczytać o czymś nowym — pomaga nam w tym zainteresowanie nowością, lecz dlaczego po jakimś krótkim czasie większość ludzi daje sobie spokój z czymś, co na początku tak ich fascynowało?
Wielu ludzi wyobraża sobie, że przeczyta coś i pozna sposób typu „jak mieć milion w jeden tydzień”. Myślą, że dostaną wszystko, czego chcą, za nic — wystarczy, że wiedzą.
Może właśnie z powodu takiego myślenia: „Minął jeden tydzień, a ja jeszcze jakoś nie jestem bogaty” — wielu ludzi zaprzestaje dążenia do tego, czego pragną.
Wolą wmówić sobie, że i tak przecież to nie działa, że lepiej będą żyli sobie tak jak jest do tej pory — nie rozumiem, dlaczego skazują się na przeciętne życie.
Drogi mój Czytelniku, zrozum, proszę, że działanie, wytrwała praca, systematyczność, pragnienie zdobycia celu — mogą zaprowadzić Cię na sam szczyt.
Jeśli jesteś gotowy dać z siebie wszystko — a zapewniam Cię, że w przyrodzie nic nie ginie — Twoje starania zostaną sowicie wynagrodzone.
Tak wielu ludzi ponosi porażkę, bo nie mogą przełamać lenistwa i zmotywować się do działania.
Bądź silny, walcz — żyjesz tu i teraz i to, co robisz w danej chwili, składa się na coś większego.
Działaj, nie przejmuj się przeszłością, nie rozpamiętuj dnia wczorajszego! — Jesteś w dniu dzisiejszym i zrób wszystko, aby dzień ten był jak najbardziej produktywny, aby zbliżał Cię on do tego, o czym marzysz.
Chcesz domu — będziesz go miał, chcesz samochodu — będziesz go miał. Tylko działaj, szukaj okazji, miej otwarty umysł!
Masz zły dzień? Trudno, takie też się zdarzają — jutro będzie lepiej.
Będzie kolejny dzień, a Ty możesz zrobić wszystko, aby był on cudownym dniem.
Musisz stworzyć w swoim umyśle obraz tego, kim chcesz być, a następnie go systematycznie odtwarzać — i utrzymywać ten obraz w swoich myślach.
Staraj się, proszę, wystrzegać złego myślenia — o chorobie, biedzie czy niedostatku. Dobre myśli dają dobre życie, złe myśli dają złe życie…
Musisz nauczyć się myśleć odpowiednio, a wbrew pozorom nie jest to łatwe.
Nie sztuką jest myśleć — każdy człowiek to potrafi. Systematycznie utrzymywać pozytywne obrazy i myśli jest znacznie trudniej — ale wysiłek wkładany w to jest z biegiem czasu coraz mniejszy, a efekty coraz większe!
Ludzie uważają, iż muszą skazywać się na przeciętność, że życie jest takie okrutne i nic nie da się z tym zrobić.
To nieprawda! Większość ludzi po prostu nie ma pojęcia o tym, iż istnieje twórcza siła, dzięki której mogą mieć wszystko, czego pragną.
Ludzie nie zdają sobie tak naprawdę sprawy, że sami są kowalami swojego losu.
Wpajane są w jeszcze młody umysł dziecka zdania typu: „Nie możesz tego mieć, nigdy tego nie osiągniesz” — na samym początku życia ludzkiego już inni sabotują jego możliwości.
Może wydawać się to dziwne, ale ludzie boją się sukcesu i tego, co on ze sobą niesie.
Przez wiele dni, a może i miesięcy pracują nas sobą, aby stać się ludźmi sukcesu, a gdy nadarzają się okazje, które mogą zmienić coś w ich życiu — rezygnują.
Boją się oni, że jeżeli zmienią coś w swoim życiu, to mogą również coś stracić, coś, co mieli w obecnej sytuacji.
Powinieneś zmiany kojarzyć z czymś, co może dać Ci coś więcej, niż miałeś do tej pory.
Jeżeli wykształcisz w sobie świadomość osoby, której zawsze się wiedzie, zmiany będą oznaczały dla Ciebie okazję do tego, abyś mógł rozwijać się i rozkwitać.
Żeby coś osiągnąć, najpierw musimy dowiedzieć się, czego tak naprawdę chcielibyśmy. Wielu ludzi jednak nie ma pojęcia, co chciałoby mieć.
Jak więc chcesz otrzymać cokolwiek, skoro nawet nie wiesz, co to takiego miałoby być?
Ludzie nie znają zasad życia, jakie rządzą wszechświatem, a wszechświat jest uporządkowany i wszystko ma w nim swój porządek.
Musisz posiąść odpowiednią wiedzę, a następnie zastosować ją w życiu.
Możesz odnieść sukces w każdej dziedzinie, jeżeli będziesz wiedział, jak to zrobić.
Jeżeli chcesz powalczyć o swoje marzenia, musisz również pozbyć się dręczących Cię przeszłych wydarzeń.
Żyjesz tu i teraz! Nie ma sensu zamartwiać się tym, co było, nie ma sensu rozpamiętywać starych dziejów.
W każdej chwili swojego życia możesz zacząć żyć tak, jak tego pragniesz – postanów, żeby tak było.
Doświadczenia z przeszłości są cenne, jeśli potrafimy się na nich uczyć, jeżeli potrafimy wyciągać z nich wnioski, aby tu i teraz, w teraźniejszości, żyło nam się lepiej.
Wiedz, że nic nie może zmienić tego, co wydarzyło się w przeszłości – masz wpływ na to, co dzieje się w dniu dzisiejszym.
Każdy dzień jest nowym dniem, w którym możesz zrobić wszystko to, co najlepsze dla Ciebie, i to, co przybliży Cię do sukcesu. Nie ma znaczenia, jaki byłeś, znaczenie ma tylko to, jaki chcesz być.
Nikt nie jest bez winy, każdy zrobił w przeszłości coś, z czego zapewne nie jest zadowolony, ale nie możesz się tym ciągle przejmować i ciągnąć za sobą przez cały czas tego zbędnego balastu. Każda sekunda Twojego życia może być jego punktem zwrotnym.
Najważniejsze to zacząć, postawić ten pierwszy krok – i nawet jeżeli będzie to chwiejny krok, to lepsze to, niż w ogóle nie próbować.

Artykuł pochodzi z ebooka Odwieczne prawa życia, autorstwa Elżbiety Maszke.

Dostępny jest do ściągnięcia fragment ebooka Odwieczne prawa życia w formacie PDF