czytanie

Podstawy szybkiego czytania – cz. 3


autorem artykułu jest Paweł Sygnowski

Dlaczego peryferyjne widzenie (rozumiane jako postrzeganie słów leżących poza centralnym punktem, w którym koncentrujemy nasz wzrok w czasie czytania) działa? Samo peryferyjne widzenie to jedynie możliwość wynikająca z budowy i właściwości naszych oczu. Cały sekret tkwi w fakcie, że na podstawie szczątkowej informacji, jaką otrzymuje nasz mózg dzięki peryferyjnemu widzeniu, jest w stanie „dopowiedzieć” sobie resztę, tak że otrzymujemy pełne brzmienie tekstu, którego w całości w ogóle nie widzimy. Wszystko odbywa się na podstawie doświadczeń naszego mózgu, które wcześniej nabył przy jakieś tam okazji. Prosta zależność, że im więcej wiesz, tym łatwiej Ci będzie w praktyce zastosować i wykorzystać peryferyjne widzenie, sprawia, że cały ten proces jest w ogóle możliwy.

Jeśli w tym momencie kompletnie nie wychodzi Ci ten sposób czytania, to nic dziwnego i strasznego. „Jedyne” co musisz zrobić, to:

- nauczyć i przyzwyczaić się do postrzegania jednorazowo kilku wyrazów,

- przekształcić ten sposób postrzegania czytanych tekstów w nawyk, Czytaj dalej …

Podstawy szybkiego czytania – cz. 2


autorem artykułu jest Paweł Sygnowski

Co to właściwie znaczy: sterowanie szybkością i częstotliwością fiksacji w oparciu o ważność czytanej informacji?

Chodzi tutaj oto, że zamiast coś po prostu czytać, lepiej zastanowić się, czy na pewno powinienem to czytać? A jeśli faktycznie tak, to szukaj w tym tekście tylko tego, co jest Ci naprawdę potrzebne, pomijając całą resztę.

Jak to wygląda w praktyce? Zaczynasz czytać. Wnioskujesz już mniej więcej, o co autorowi chodzi. Porównujesz to z celem, z jakim czytasz tą daną pozycję. Jeśli to nie oto Ci chodzi, rzucasz okiem (dosłownie, nie chodzi oto, żeby faktycznie czytać, tylko jednym spojrzeniem „ogarnąć” dany fragment tekstu) na całą linijkę i po prostu upewniasz się, że czytanie tego nie ma sensu, więc przechodzisz do dalszych fragmentów, które „czytasz” w identyczny sposób. Czytaj dalej …

Podstawy szybkiego czytania – cz. 1

autorem artykułu jest Paweł Sygnowski

***

Pomimo, że cała tajemnica szybkiego czytania tak naprawdę leży w filtrowaniu, „co czytać a czego nie”, jest jeszcze inna tajemnica – bardziej techniczna. Leży ona w mechanice poruszania okiem podczas czytania.

Oko podczas czytania wykonuje dwa podstawowe ruchy: przeskakuje i zatrzymuje się. To przeskakiwanie z punktu do następnego punktu, od wyrazu do wyrazu nazywane jest czasem migotaniem, a jego charakterystyką jest to, że w jego czasie nie jesteśmy w stanie czytać, czyli widzieć i rozumieć tekst, który mamy przed oczami. Czytanie czy też absorbowanie informacji z otoczenia możliwe jest jedynie w momencie zatrzymywania się oka. Zatrzymywanie to nazywane jest fiksacją. Dodatkowo badania nad okiem wykazały, że jest ono w stanie wykonać jedynie około 5 fiksacji na sekundę.

Co z tego w praktyce wynika dla nas? Sposobem na osiągnięcie wyższej efektywności czytania jest: Czytaj dalej …

Czytaj …

Jedyną gorszą rzeczą od nieprzeczytania żadnej książki w ciągu ostatnich dziewięćdziesięciu dni jest nieprzeczytanie żadnej książki w ciągu ostatnich dziewięćdziesięciu dni i myślenie, że to nie ma znaczenia.

Jim Rohn

Czytaj i bogać się

autorem artykułu jest Nikodem Marszałek

Czytaj i bogać się

„Nie wyobrażam sobie, bym mogła być osobą, którą dziś jestem, gdyby nie książki. Książki stały się synonimem wolności. Pokazują one, że możesz otworzyć drzwi i przejść na drugą ich stronę”

Oprah Winfrey

„Nie każdy człowiek czytelnik jest przywódcą, ale każdy przywódca musi być czytelnikiem” Harry Truman

Często mówi się, że geniusz to osoba obdarzona nadprzyrodzoną inteligencją, niesamowitą wewnętrzną siłą, boską wręcz kreatywnością. Nie, to są tylko wymówki osób, które tłumaczą sobie swoją przeciętność, brak zorganizowania, marnotrawiony czas oraz brak celowości i kierunku w swoim życiu. Bycie geniuszem jest decyzją, tak jak samo osiągnięcie sukcesu jest konsekwencją decyzji. Słyszymy, że od autorytetu do geniuszu jest bardzo bliska droga, ale tylko nieliczne autorytety są geniuszami, zastanawiałeś się dlaczego?

Czytaj dalej …

Czym jest czytanie?

Autorem artykułu jest Paweł Sygnowski

Zdawałoby się, że czytać każdy potrafi. Jednakże pytanie powinno brzmieć, nie czy, ale jak. Doświadczenia, które swoje źródło znajdują w codziennej obserwacji ludzi czytających, prowadzą do wcale nie wesołych wniosków. Coraz więcej ludzi skarży się na trudności, napotykane w czasie czytania. Mogą być one dwojakiego charakteru: wewnętrznego lub zewnętrznego. Co ciekawsze, duża część czytelników nawet nie zdaje sobie sprawy z popełnianych błędów. Stąd właśnie bierze się negowanie możliwości zwiększenia szybkości czytania do ponad 500 słów na minutę. Komuś, kto czyta 200 słów na minutę – co można uznać, jako przeciętną prędkość czytania – zwiększenie swojej prędkości o ponad 200%, może i wydaje się być czynem bez precedensu. Bo i co to znaczy, że ktoś szybko czyta? Czy mamy tutaj na myśli, że ktoś potrafi szybko „przemykać” wzrokiem po kartce papieru, czy mamy tu na myśli pewne połączenie dwóch umiejętności: szybkiego „przemykania” oraz rozumienia czytanego tekstu. W końcu, co ci z tego, że szybko „czytasz”, skoro nic z tego nie rozumiesz. Teraz, śledząc, klasyczne definicje czytania, widać wyraźnie, że nie obejmują one obu tych elementów razem. Dopiero nowa definicja czytania, oparta na tych elementach, zdaje się być bliższa prawdy. Dlatego właśnie, tak ważne, jest zapoznanie się z tak popularnymi błędami popełnianymi w czasie czytania. Można to potraktować jako pierwszy krok w nauce szybkiego czytania. Czytaj dalej …

Jesteś tym, co czytasz

Autorem artykułu jest Ewelina Daniła


Uwielbiam czytać od małego. Dość wcześnie nauczyłam się tej sztuki i od tamtej pory moja miłość do czytania nie zgasła.

Kiedy postanowiłam prowadzić szkolenia dla biznesmenów trochę się przeraziłam na myśl, że będę musiała czytać wielkie nudne księgi o marketingu, analizować jakieś wykresy, wkuwać na pamięć definicje biznesowe itd. Jakże się zdziwiłam odkrywając, że można pisać o biznesie w niesamowicie interesujący sposób!

Oczywiście są książki i książki. Dokształcając się na przykład z zarządzania czasem natrafiałam na takie, które napuszonym akademickim sposobem bleblały sobie o czymś tam, kompletnie dla mnie niepojętym. Na szczęście wpadały mi w ręce i takie, które przejrzyście, krok po kroku, dodatkowo w sposób niezwykle dowcipny odkrywały mi tajniki tego tematu. Pomyślałam więc sobie, że dobrze by było stworzyć taką stronę, na której będę umieszczać tytuły książek (biznesowych i rozwojowych), które warto przeczytać.

Przeglądałam mnóstwo stron www traktujących o motywacji, sukcesie, marzeniach, samorozwoju itp. Odkryłam, że ludzie polecają sobie nawzajem wciąż te same książki, czyli „Bogaty ojciec, biedny ojciec”, „Jednominutowy milioner”, „Obudź w sobie olbrzyma” i „Potęga podświadomości”. Owszem, są to książki godne polecenia ale czy to jedyne pozycje w naszych księgarniach i bibliotekach??? Czytaj dalej …

Jak opornik to opornik… – dlaczego czytać książki?

Autorem artykułu jest Tomek Urban

Gdzieś już dawno wyczytałem taką historyjkę, nie pamiętam tytułu książki – to było w czytelni (w każdym razie książką miała czerwoną okładkę). A historyjka była króciutka i dała mi wiele do myślenia, na temat mojego zachowania.

Oto historyjka:

Ojciec z synem próbują zaprowadzić krowę do stodoły. Jeden ciągnie z przodu, drugi pcha z tyłu… nie da się. Mimo, że to jest krowa to jest uparta jak osioł, non-top stawia opór – nie przesunęła się ani na krok. Nie wejdzie na siłę do obory.

Po kilkudziesięciu minutach zmagań, z próbą wprowadzenia na siłę krowy do obory… zrezygnowali, zdecydowali zaprowadzić krowę gdzie indziej w drugą stronę.

Syn zaczął ciągnąć krowę w drugą stronę i co się okazało?

Okazało się, że krowa nadal stawia opór, tylko w drugą stronę i tym razem opór ten zaprowadził ją wprost do obory!

Czytaj dalej …