autorem artykułu jest Łukasz Młynarczyk
Pierwsza kluczowa różnica
Bogaci wierzą, że są panami własnego losu. To jak wygląda ich życie zależy wyłącznie od nich samych. Natomiast biedni biernie czekają na to co przyniesie im fortuna. Akceptowanie tego co im się przytrafia i przyjmowanie tego za własną drogę życiową jest bardzo wygodne, nie wymaga od nich zbyt dużego zaangażowania. Nie mają sobie nawet nic do zarzucenia bo to zawsze ktoś inny jest winny zła, którego doświadczają. Ludzie ubodzy wykazują się, wbrew pozorom, niezwykłą kreatywnością. Niestety tylko w usprawiedliwianiu samych siebie gdy coś się nie powiedzie. A narzekanie…? Przecież o czym innym można rozmawiać!? Narzekanie jest na porządku dziennym. Zwłaszcza na to jak bardzo źli i bezduszni są bogaci, przez których znowu muszą czekać godzinami w kolejce do lekarza, a ich sprawy w urzędach ciągną się miesiącami nierozwiązane. Ciężko ruszyć z miejsca i piąć się w górę z takimi poglądami. A tymczasem bogaci, to znaczy osoby, które już podjęły decyzje o tym, że będą bogate, z zakasanymi rękawami pracują na swój nowy styl życia. Bardziej komfortowy – taki, na jaki zasługują. Czy możemy o nich powiedzieć, że są bezduszni i wziąć pełną odpowiedzialność za swoje słowa? Po dłuższej chwili zastanowienia możemy dojść do wniosku, że nie. To właśnie oni, bardzo często są inicjatorami, bądź organizatorami przedsięwzięć charytatywnych zakrojonych na dużą skalę lub też znajdują się w gronie hojnych darczyńców. Czytaj dalej »