Cztery magiczne pytania na początku drogi do sukcesu

Dodano Listopad 6th, 2008 do kategorii E-biznes przez Anna Urban

autorem artykułu jest Bogusław Nowak

Każdy, kto kto myśli o prowadzeniu własnej firmy, o odniesieniu sukcesu, o osiągnięciu wolności finansowej, i pragnie zarabiać coraz więcej a pracować coraz mniej, albo wcale – powinien odpowiedzieć sobie na cztery ważne pytania.

1. Czy jesteś gotowy na prace 12-16 godzin dziennie przez 6- 7 dni w tygodniu przez najbliższe dwa, trzy lata?

Wprawdzie każdy ma szansę na wymyślenie czegoś genialnego jak kostka Rubika czy slinky Richarda Jamesa (zainteresowanych odsyłam do całego artykułu „6 najbardziej zaskakujących pomysłów, które przyniosły wielkie pieniądze”) – coś co zostanie zaakceptowane przez klientów w sposób automatyczny i przyniesie pomysłodawcy fortunę bez większego wysiłku, jednak większość genialnych patentów zarasta kurzem na pułkach archiwum urzędu patentowego, ponieważ ich pomysłodawcom zabrakło funduszy na wypromowanie swojego pomysłu.

I dlatego, jeżeli nie masz dużego kapitału na początek i decydujesz się na rozkręcenie biznesu od zera, to musisz się przygotować na wielogodzinną ciężką pracę – w końcu to Ty będziesz pracownikiem, księgowym, dyrektorem i sprzedawcą.

2. Czy jesteś przygotowany na popełnianie błędów i wyciąganie z nich wniosków (uczenie się) oraz zdecydowany na przezwyciężanie wszelkich problemów?

Ludzie przeciętni kończą szkołę (nie ważne czy jest to zawodówka, liceum czy studia MBA) i uważają, że ich edukacja jest zakończona. Jednocześnie przez klasyczne nauczanie zostali zaprogramowani, że nie wolno popełniać błędów, bo za błędy są karani. Boją się więc popełniania błędów i przez to nie próbują niczego nowego i nie rozwijają się.

Ludzie sukcesu ciągle próbują czegoś nowego. Oni cieszą się na myśl o popełnianiu błędów. Jak mówi Robert Kiyosaki ludzie sukcesu najwięcej uczą się na swoich i cudzych błędach (dlatego tak ważne jest studiowanie życiorysów i poradników ludzi sukcesu takich jak Henry Ford).

Powodzenie „usypia”, natomiast błąd pobudza do twórczego myślenia i ciągłego uczenia się (rozwoju).

Podobnie jest z problemami – ludzie przeciętni w okazji tylko problemy, ludzie sukcesu w każdym problemie widzą okazję. Jak mówi T. Harv Eker – nie ma dużych problemów są tylko mali ludzie.

Gdy zaczynasz nowy biznes, nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkiego, w każdym biznesie występują problemy i tylko od Ciebie zależy czy Ty je przezwyciężysz czy też one Ciebie złamią.

3. Czy jesteś gotowy na stworzenie systemu biznesu, który „wyłączy” Cię z Twojej firmy?

Ludzie przeciętni uważają, że tylko oni muszą być najlepsi w tym co robią i że odniosą sukces jeżeli sami będą wszystko robić. Dlatego nawet gdy zdecydują się na otwarcie własnej firmy, to tylko stworzą dla siebie miejsce pracy. Inaczej mówiąc zmieniają pracę na etacie na samozatrudnienie (świetnie to zagadnienie jest wyjaśnione w „Kwadrancie przepływu pieniędzy”).

Prawdą jest, że zarabiają więcej pieniędzy niż na etacie, ale cały problem w tym, że pracują coraz ciężej i nie mają czasu na to aby czerpać radość ze swojego bogactwa, aby realizować swoje marzenia i pasję, najczęściej nie mają nawet czasu dla swojej rodziny. A gdy przerwą pracę – prowadzenie działalności (choćby na krótkie wakacje) od razu przerywa się strumień ich przychodów.

Ludzie sukcesu są świadomi tego, że chociaż na początku muszą ciężko pracować, to z czasem ich pracę przejmie ktoś inny – zatrudnią pracowników, księgowych, sprzedawców a w końcu zarząd i sami przestaną pracować, ograniczając się co najwyżej do okresowej kontroli swojej firmy.

Jeżeli stworzysz prawidłowy system biznesu, to Ty będziesz mógł się z niego wycofać oddając zarząd komuś zatrudnionemu przez Ciebie, a biznes i tak będzie się dalej rozwijał przynosząc Ci coraz większe dochody mimo, że Ty będziesz na wakacjach na Hawajach czy w Himalajach.

4. Czy jesteś gotowy na poniesienie porażki?

Ludzie przeciętni boją się porażek i z tego powodu albo w ogóle nie decydują się na rozpoczęcie biznesu, albo gdy jednak się zdecydują to rezygnują po pierwszej porażce i wracają do bezpiecznego etatu.

Ludzie sukcesu wiedzą, że porażka to tylko stan przejściowy. Oni potrafią po porażce (bankructwie) odbudować swój biznes i uczynić go jeszcze większym niż był przed upadkiem.

Robert Kiyosaki autor bestselleru „Bogaty ojciec, biedny ojciec” zbankrutował dwukrotnie i nawet przez rok czasu był bezdomnym (mieszkał wraz z żoną w samochodzie) aż w końcu odniósł sukces i w wieku 47 lat stał się niezależny finansowo i mógł przejść w stan spoczynku.

Gdy odpowiesz pozytywnie na wszystkie te pytania, możesz być pewny, że odniesiesz sukces, staniesz się bogaty/a i nie będziesz musiał/a nigdy więcej pracować (chyba, że to lubisz).

Aby osiągnąć sukces musisz zmienić się mentalnie a te pytania Ci w tym pomogą.



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wewnętrzna siła

Dodano Listopad 5th, 2008 do kategorii Rozwój osobisty przez Anna Urban

autorem artykułu jest Nikodem Marszałek

Witam od dawna zbierałem się z listem do Pana.

Czytam Pana Artykuły od ponad roku. To, co Pan pisze pomaga mi szczególnie jak mam jakieś problemy, zahamowania, wątpliwości. Chciałbym podziękować za Pana pracę. Niestety w rzeczywistości jest ciężko stosować wszystkie Pana rady, ale wciąż pracuję nad sobą, aby odnaleźć pełnię szczęścia.

Jeszcze raz za wszystko dziękuję

Pozdrawiam

Michał

Czyje to?

Moje rady nie są moimi radami, nawet nie są radami osób trzecich. Wszystko co piszę to raczej uniwersalne zasady życia. Obserwując przyrodę, wykorzystując inspirację Wyższej Jaźni – „porady” raczej piszą się same jako część ciągłej fali miłości.

Poznając całą zawiłość i mądrość tego świata zaczynamy rozumieć największe sekrety. Jak to możliwe? Kilka wieków temu człowiek jako istota myśląca mógł objąć wszystkie dziedziny życia, od początku do końca przykład Leonardo Da Vinci, a dzisiaj? Prawdopodobnie nie obejmujemy umysłem jednego procenta wiedzy, kompletnie pomijając mądrość życiową. Uczymy się lub raczej kodujemy byle szybciej, tony informacji, a dusza szybko bez emocji taką wiedzę wyrzuca jako mało przydatną. Więc, co się liczy? Ten klaps w policzek, ten kamień o który się potknąłeś, ten mur jaki widzisz przed sobą, radość z sukcesu i zrealizowanego planu. To jest coś, co będziesz pamiętał.

Ludzie ambitni pracują nad swoją sferą wewnętrzną. Narzekasz i mówisz „Co jest z tym światem”? Hej, Ja wiem kierujesz swoje oczy prosto do serca szukając wewnętrznego źle ułożonego planu? Cały Wszechświat działa na zasadzie nieprzerwanego strumienia miłości, naszym zadaniem jest spojrzeć prosto w serce i zobaczyć czy dusza ma otwarty wlew do zbiornika z napisem „PB Miłość”! Bez miłości powstaje ciemność, gdzie ciemność tam chora samowola, gdzie samowola jest manipulacja, gdzie manipulacja jest zagubienie, gdzie zagubienie tam zapomnienie, a zapomnienie idzie w parzę z nieprzytomnością.

Czym jest wątpliwość? To sygnał zwrotny, że jest mało miłości i jeszcze mniej informacji. Czym jest zahamowanie? To sygnał zwrotny, że jest mało energii i jeszcze mniej przekonania. Czym jest problem? To sygnał zwrotny, że jest nowy pakiet informacji do przepracowania (poznania).

Tankujesz paliwo (miłość) tyle na ile pozwala Ci zbiornik (dusza), a silnik (Wyższa Jaźń) pozwala na jazdę (człowieka – osobowości) dalszą i nigdy bliższą niż konkretne zahamowanie (problem, mur, pagórek, wyzwanie). Masz wystarczająco dużo siły, paliwa, miłości, wiedzy i mądrości by poradzić sobie ze wszystkim, co spotykasz na swojej drodze. Nie dostajesz moich wyzwań, ani nagród, tak samo jak Ja nie dostanę Twoich problemów, ponieważ nasze zbiorniki i silniki są zupełnie inne. Wszystko jest jak wlewanie i wylewanie wody, a czy jesteśmy przyzwyczajeni do stałego przepływu?

Kiedy więc tankować? Uczucie sukcesu czyli „energia pierwotna” tankuje Twój zbiornik paliwa, ale co tam wlewasz? Pychę, dumę, wywyższanie się czy „PB Miłość”? Ludzie kierujący się mądrością życiową napełniają się miłością, ludzie kierujący się wiedzą wlewają większą ilość informacji, no cóż kiedyś się zatrzymają i będą szukać „mechanika”! Twój pojazd zatrzymuje się bo masz wątpliwość czy jesteś zatankowany do pełna, czy poradzisz sobie z danym problemem? Wtedy już wiesz, że zamiast „PB Miłość” dolałeś jeszcze inną wybuchową mieszankę. Moje pytanie brzmi: „Dlaczego nie wierzysz w siłę jaka wytworzyła się w Tobie, by rozsypać w drobny pył mur (problem), który widzisz?” Jeszcze raz powtórzę: „Masz w sobie siłę, jesteś zatankowany, zawsze i wszędzie tak by poradzić sobie z okolicznościami jakie Cię spotykają”.

Jak działa zasada?

Pełnia szczęścia jest w Tobie w środku w sercu! Wszystko na zewnątrz jest projekcją duszy, bo serce smutne, to smutny świat, wesołe serce to wesoły świat. Kreujesz, bo masz taką moc, kreujesz, bo każdy to robi, kreujesz by się uczyć, poznawać i rozumieć. Kreujesz by nie zazdrościć temu, który Cię stworzył – dzisiaj może mało tworzysz, ale kiedyś będziesz naprawdę wielkim architektem. Jak chcesz budować coś większego, jeśli mała cegła, którą dzisiaj dźwigasz Cię przygniata? Gdybyś miał firmę budowlaną i dostałbyś zlecenie na budowę stadionu olimpijskiego, zleciłbyś to młodemu człowiekowi po studiach czy raczej poszukałbyś starego wygi, pracującego w branży wiele lat, mającego na koncie ogromne projekty i sukcesy? Zapamiętaj, nie ma lepszych, nie ma gorszy, są tylko Ci, którzy troszkę wcześniej nosili cegły dnia codziennego. Buduj z tego, co masz, z tego co spotykasz, i co widzisz w swoim sercu.

Porady

Pavlina tutaj mógłby się wykazać, ale czy ciężko jest stosować porady? Cudze wskazówki działają jak subtelne nici, które próbują Cię utrzymać na właściwym torze, niestety są „subtelne”, co oznacza, że działają w łagodny niewpływający na wolną wolę sposób. Istnieją inne metody bardziej „natarczywe”, które wiążą grubymi sznurami, przywiązują i manipulują wręcz uzależniając od mistrza czy nauczyciela. Co wybierasz? Ja wierzę w potencjał Twojej osobowości, w moc Twojej duszy i potęgę Twojej jaźni.

Zadanie nr 1 – Zwróć wszystkim wolność, nie uzależniaj się od nikogo i niczego, bo w miłości jest mądrość, światłość, moc, siła i kierunek działania. To, że masz moc by zdeptać mrówkę, oznacza, że masz siłę dać jej owoc. „Oddaje wszystkim wolność, radość, powierzam ich Źródłu Miłości, niech działają w światłości i miłości. Ja jestem wolny od was, wy jesteście wolni ode mnie. Przecinam sznury uzależnienia, a w to miejsce zostawiam miłość, idźcie w pokoju.”

Radość?

Szczęście czym jest i dlaczego go poszukujesz? Im dłużej szukasz tym więcej poznajesz czym szczęście nie jest! Pisałem wcześniej, że szczęście nie jest czymś lub kimś, szczęście to stałe uczucie błogości, dobroci, miłości, radości. Prosta analogia dotyczy emocji i uczuć. Emocja trwa kilka sekund, a uczucie jest stałe. Ludzie podziwiają ogromny entuzjazm, a co kryje się potem? Jak wygląda stałe uczucie radości? Czy po entuzjazmie „chwytasz doła”, „czujesz wyczerpanie”, „znowu wracasz do starych nawyków”? Co to za entuzjazm? Co to za imitacja energii? Praca nad sobą i ze sobą polega na budowaniu stałości, ale nie opartej na przeszłości, ani przyszłości bo istnieje tylko „chwila obecna tzw. teraz”.

Zadanie nr 2 – Kiedy następnym razem poczujesz entuzjazm, sukces cokolwiek, co wzniesie Twoje uczucia bardzo wysoko, oprzytomniej i zdaj sobie sprawę, że to dzieje się w chwili obecnej, poczuj całe swoje ciało i pomyśl jak traktuje Cię Wszechświat”.

11-06-2008



Więcej artykułów na stronie autora:

CentrumRozwoju.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czarne nieznane drzwi

Dodano Październik 2nd, 2008 do kategorii Motywacja przez Anna Urban

autorem artykułu jest Nikodem Marszałek

—–

„Człowiek biedny to człowiek bez celu, bez możliwości nauki i bez chęci do zmian”

Nikodem Marszałek

Usłyszałem kiedyś pewne opowiadanie, które przedstawiało pewnego sędziego, który żył na Dzikim Zachodzie. Miał on dziwny zwyczaj, każdemu kryminaliście, którego skazywał na powieszenie, dawał wybór: szubienica albo czarne, nieznane drzwi. Kiedy nadchodził czas egzekucji, sędzia ów zawsze kierował do skazanego takie słowa: „Co wybierasz – szubienicę czy czarne, nieznane drzwi?” Prawie każdy, któremu to proponował wybierał sznur. Pewnego dnia szeryf zapytał: „Dlaczego wszyscy wybierają powieszenie, zamiast tych czarnych drzwi?”. Sędzia odpowiedział: „Oni zawsze wybierają coś znanego, wolą to od nieznanego. Ludzie boją się czegoś, czego nie znają. Ja dałem im wybór”. „Co takiego jest za tymi drzwiami?” – zapytał się szeryf. „Wolność” – odpowiedział sędzia – „ale bardzo mało ludzi jest dostatecznie odważna, aby wybrać drogę do nieznanego”.

 

Czy jesteś dostatecznie silny, odważny? Dlaczego tak bardzo boimy się czarnych, nieznanych drzwi? Czy nasuwa Ci się myśl, że często wybieramy przeciętność, gdy wystarczy przekroczyć czarne, nieznane drzwi, za którymi mogą znajdować się niewyobrażalne przygody, bogactwa, przyjaźnie? Ile to milionów ludzi wybiera konformizm, nie zbliżając się nawet do nieznanych drzwi. Dla sędziego wybór był oczywisty, ale on wiedział co znajduję się za drzwiami. Pytanie do Ciebie – czy wiesz, co znajduję się za Twoją strefą komfortu i wpływu?

 

Pamiętasz gdy chciałeś zrobić coś nowego, czy zdarzało Ci się powiedzieć: boję się tego, nie wiem jak sobie poradzę, teraz mam rodzinę nie chcę jej narażać na zmiany, to może być ryzykowne? Aby wydostać się z tej pułapki zadaj sobie inne pytanie: skąd wiesz o tym wszystkim? Jeśli już masz fobie, obawy przed stratą, to lepiej doświadczyć tego teraz, czy może za 5,10,15 lub 20 lat? Co złego stanie się jeśli Ci się nie uda? To ważne pytanie i używając ołówka wypisz najgorsze możliwe warianty/zdarzenia/myśli. Wszystkie Twoje lęki i obawy nagle znikną bo nieświadoma obawa przemieniona w świadomą możliwość staję się tylko wariantem.

Czy gdybyś wiedział, że osiągniesz swoje cele, podjąłbyś decyzję już teraz? Co zyskasz jako człowiek? Jakie zyski osiągnie Twoja rodzina?

Studiując biografie znanych osobistości można wywnioskować wiele, a najważniejszą wskazówką jest to krótkie zdanie: „Skacz, działaj po prostu, zrób to”. Slogan reklamowy firmy Nike brzmi: „Just do it”.

Jak myślisz ile osób na nagrobku ma wyryte zdanie:

Tu spoczywa ten, który nigdy nie próbował: urodził się 1960 roku, umarł 1990, został pochowany w 2007

Pomyśl ile książek, filmów, piosenek, wierszy, występów, biznesów, znajomości nie zostało stworzonych, bo wybieraliśmy stryczek. Życie nie byłoby ekscytujące, gdybyśmy za każdym razem wiedzieli co nas czeka za „czarnymi, nieznanymi drzwiami”.

To, że Ci nie wyszło nie ma znaczenia; to, że Ci nie wyjdzie drugi raz też nie ma znaczenia, jedno co ma znaczenie – Twoja kolejna próba.

 

Pewien magnat medialny powiedział:

„Nie ma znaczenia ile razy ponosisz porażki, bo one muszą wystąpić, natomiast ma znaczenie twoja odpowiedź na te przeciwności losu”

Są to święte słowa w piśmie zwanym „spełnienie”. Zauważyłeś z pewnością sukces dzisiejszych gwiazd, ja również, ale to, co mnie zainspirowało, to ilość porażek i rozczarowań, przez które musiały przejść. O czym to świadczy? O ludzkiej wytrwałości, a nie o szczęściu jakie miały. Mówiąc: „Ten to miał szczęście” mamy na myśli, że szczęściem było, że nie zrezygnował. Miał szczęście, że nie posłuchał rad widzów i ludzi, którzy dawno się poddali.

Ile ludzi żyje dziś w lęku?! Pamiętasz jak w „Odrodzeniu Feniksa” napisałem o trzech lękach. Tutaj mam na myśli inny lęk, wewnętrzny. Czy to strach przed porażką, strach przed wyśmianiem?! Większość ludzi ciągle się czegoś boi. Dwa naturalne lęki to: lęk przed hałasem i upadkiem, reszta jest uwarunkowaniem z dzieciństwa i kolejnych dni. Z punktu widzenia dziecka ten strach jest uzasadniony, ale odpowiedz mi, co robi cała rzesza innych, negatywnych uczuć?

W parze z „lękiem” idzie jego większy brat, który ma na imię „możliwość”. Nieefektywnym pytaniem jest: „Czy mam wyruszyć w podróż odczuwając lęk?” Możesz oczywiście dalej siedzieć i wyobrażać sobie, jak byłoby fajnie gdyby… i czekać na okazję lub szansę, która może pojawi się w przyszłości. Wielu ludzi wzmacnia lęk wykorzystując wizualizacje. Dlaczego tak jest, że skupiamy się na strachu, zamiast na zyskach z jego pokonania?

 

Zakończę ten artykuł historią generała Stonewalla Jackson’a:

„W czasie wojny secesyjnej odbywał on pewnego wieczoru naradę ze swymi generałami. Planował śmiały wypad bojowy do doliny Shenandoah. Pod względem strategicznym był to błyskotliwy plan. Wprawdzie ryzyko było poważne, lecz istniała szansa odniesienia zwycięstwa. W trakcie podsumowania spotkania jeden z generałów powiedział:

- „Generale Jackson, obawiam się tego planu. Boję się, że go nie zrealizujemy”.

Jak głosi historia, Jackson wstał, położył dłoń na ramieniu swego podwładnego i rzekł:

- „Nigdy nie przyjmuj rad od swych obaw, generale. Nigdy nie radź się swego strachu.”

 

13-08-2006

 



Więcej artykułów na stronie autora:
CentrumRozwoju.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

 

Strona 1 z 11