Myśli o poranku

posted in: Pozytywne myślenie | 0

Poranki to moja najlepsza pora dnia. Panuje taki spokój, taka cisza. Mieszkam prawie w lesie ( z trzech stron otacza mnie las ;-). Kiedy rano wychodzę, by odetchnąć świeżym, porannym powietrzem słucham niezwykłej symfonii – śpiewają ptaki. Cudowne wrażenie słuchowe – tak na dobry początek dnia. Kilka głębokich oddechów i wracam do domu.

Rano – najważniejsze to szybko wstać z łóżka, nie rozczulając się nad tym, jak bardzo nie chce się nam wstawać. Jeśli więc chcesz, przez cały dzień czuć się „silna/silny” w swoich rozmowach z samym sobą, jak też z innymi nie roztrząsaj tematu „jak ciężko było mi wstać, jak bardzo nie chciało mi się spać”. Dlaczego? Bo wtedy cały dzień czujemy się zmęczeni, czujemy senność i nie marzymy o niczym innym jak tylko o możliwości chociaż krótkiej drzemki.

Nie wierzyłam w to. Ale przeprowadziłam eksperyment na sobie i doznałam szoku. Wiele rzeczy zmieniło się na lepsze. Mam więcej siły, a uczucie senności jeśli już występuje (teraz naprawdę rzadko ;-) to jest wynikiem snu poniżej 6 godzin.

Ważne jest też aby nie przesadzać z ograniczaniem snu. To nie jest dla nas korzystne, tak samo jak spanie powyżej 12 godzin. Każdy z nas powinien jednak znaleźć swój właściwy „rytm”.

Jeszcze jedno – nie myślmy rano o nieprzyjemnych rzeczach, które nas czekają. Skupmy się raczej na wszystkim co przyjemne – a DOBRY dzień mamy zapewniony.

Życzę Wam wszystkich miłych poranków.

Leave a Reply

*

CommentLuv badge