Ciekawa historia z życia Karola Wojtyły

autorem artykułu jest Joanna Pek

Jest to fragment wypowiedzi Jerzego Krugera, przyjaciela Karola Wojtyły z lat szkolnych.

Warto to przeczytać, bo jest to niezwykle wzruszająca opowieść, tak samo jak wzruszające i niesamowite było całe życie Karola Wojtyły- wielkiego papieża, ale przede wszystkim zwykłego człowieka, który w niezwykły sposób potrafił cieszyć się życiem i jego ziemskimi aspektami.

Narciarstwo zawsze było ulubionym sportem Karola.

Jerzy- przyjaciel Wojtyły wspomina, że Karol już jako ksiądz i profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, pewnego razu udał się do Rabki, gdzie proboszczem był ich dawny kolega z gimnazjum.

Wojtyła nie mógł powstrzymać się od pokusy wycieczki w góry i na narty, będąc tak blisko gór. Rwał się do tego jak dzieciak do zabawki zauważonej w witrynie sklepowej.

Góry jednak były wymagające, dlatego proboszcz, dbając o bezpieczeństwo gościa, dał mu do pomocy młodego chłopaka, który doskonale jeździł na nartach, do tego stopnia , że mówiono o nim jak o nadziei polskiego narciarstwa.

Wojtyła był tam ze dwa tygodnie i wspólnie z chłopakiem większość czasu spędzali w górach na nartach………ku zdziwieniu proboszczowi, który widział ich miejsce raczej w kościele.

Oboje narciarze ogromnie się zaprzyjaźnili.

Do dziś nie wiadomo w jakim stopniu, bo w jakimś na pewno, osobowość Karola wpłynęła na chłopaka, ale jest faktem, że wkrótce trafił on do seminarium duchownego.

A co z przyjaźnią?

No właśnie, nie byłoby nic nadzwyczajnego w tej opowieści, bo jak ogólnie wiadomo Karol przyjaźnił się z wieloma młodymi ludźmi, gdyby nie fakt, że tym chłopakiem był..

…ks.kard.Stanisław Dziwisz.

czyli ta niezwykła przyjaźń dwojga ludzi zaczęła się od gór, od umiłowania sportu i aktywnej formy spędzania czasu, co wiąże ze sobą religia-nakazuje cieszyć się życiem, ba nawet twierdzi, że marnowanie czasu jest grzechem.

Więc tych dwoje przyjaciół, jeden znany i popularny, drugi cichy, ale wszechobecny połączyła miłość do gór i narciarstwo, kiedy to Stasiu miał za zadanie pilnować i chronić cennego już wówczas Karola Wojtyłę.

…CHWYTA ZA SERCE……HMMM



www.babskiestory.pl.tl strona z opowiadaniami dla kobiet
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl



Dzisiaj polecam:


Zmień swoje myśli (Wersja drukowana)

Zrobię to dzisiaj! (Wersja elektroniczna (PDF))

Jak zdać egzamin? (Wersja elektroniczna (PDF))

4 thoughts on “Ciekawa historia z życia Karola Wojtyły

  1. Wojtyla i Dziwisz to 2 baaaaaardzo wyjatkowe osoby ktore potrafia pociagnac za soba tlum. Chwyta za serce. A jak !

  2. Wątpię, żeby brak aktywności fizycznej był grzechem. Też taka byłam narwana swego czasu i minuty nie mogłam usiedzieć w domu, aż w końcu dowiedziałam się, że jeśli odpracowałam swoje w ciągu dnia, to jednak nie muszę reszty tego dnia spędzać aktywnie ani wymyślać sobie robót; że mogę spokojnie posiedzieć przed telewizorem i wcale to nie będzie lenistwem. Tak więc doszłam do wniosku, że to, że wymyślałam sobie zajęcia poza obowiązkami, aby nie mieć na sumieniu marnowania czasu – czy to w sporcie, aktywnie, czy jeszcze inaczej – aktywnie – z katolickiego punktu widzenia było wartością na równi z obijaniem się lub siedzeniem przed telewizorem. Także akurat o katolicyzm, o grzech tu na pewno nie chodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge