O wytrwałości w dążeniu do sukcesu, kłodach pod nogami, kajdanach umysłu i innych kodach

autorem artykułu jest Beata Markowska

Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy

Hannibal

Zawsze wydawało mi się, że jeśli znajdę mój cel, moją legendę, to cały świat będzie mi sprzyjał. Taa. Naczytałam się Coelho, a potem nie raz odbiłam się od ściany. Wiele razy byłam bliska porzucenia mojego marzenia. No bo przecież skoro świat mi nie pomaga, to pewnie nie jest to moja legenda, tylko jakiś mój wymysł. Błąd proszę Państwa. Błąd naiwności. Całe szczęście, że w swoim arsenale myśli miałam także takie, które mówiły: „A może świat cię testuje, żeby przekonać się, czy rzeczywiście jest to twoje marzenie a nie chwilowa zachcianka?”

Przetrwałam pierwsze burze, potem huragany, po czym wypływałam na szeroki przestwór oceanu. Nagle wszystko zaczynało się układać. I to było piękne. Inaczej bowiem smakuje cisza po sztormie.

WIELCY MAGOWIE I ICH HISTORIE

Zaczęłam wertować życiorysy wielkich ludzi. Jak to było u nich. Czy sukcesy przychodziły im łatwo i szybko?

Czytaj dalej

Gdybym był bogaty…

autorem artykułu jest Andrzej Szczęsny

Większość z nas niczym Tewje Mleczarz ze „Skrzypka na dachu” marzy o bogactwie.

Pomimo upływu lat, rozwoju technologii, powszechnej edukacji,zmiany całego systemu społecznego, sławny fragment libretto z tej operetki, który posłużył mi za tytuł, jest nadal powtarzany przez miliony ludzi.

Czy faktycznie tak trudno jest odmienić swój los, że jedyną szansę na awans materialny upatruje się w wygranej na loterii, w której udział, ludzie bogaci słusznie nazywają „podatkiem od głupoty”?

Przecież znacznie bardziej realną szansą wzbogacenia się jest własny biznes.

Z technicznego punktu widzenia nie ma nic bardziej oczywistego niż własny interes, niestety pod względem mentalnym jest do pokonania mur zbudowany z uprzedzeń, mitów i tzw. mądrości ludowych.

Czytaj dalej

Znajdź swą recepturę na sukces

autorem artykułu jest Wiesław Kluz

Większość z nas nie robi nawet w niewielkiej części tego, czego można się po nim spodziewać. To, co robimy, to często tylko działanie zastępcze — nie to, co chcielibyśmy faktycznie robić — w różny sposób tłumacząc przed samym sobą brak sukcesu. To z pewnością powoduje uczucie nieszczęścia, rozgoryczenia i zawodu. Wiąże się z niską samooceną, żalem do siebie i innych.

Większość z nas żyje bardzo poniżej swoich możliwości, zadowalając się miernotą i minimalizmem. Często przecież słyszymy owe zdanie: „Uff, nareszcie piątek!” lub „nie znoszę poniedziałku” — co jest równoznaczne ze stwierdzeniem: „nie lubię żyć, podejmować nowych wyzwań — wolę bezpiecznie trwać, tkwić”; co z kolei jest równoznaczne ze stwierdzeniem: „życie mi się zdarza” (dzieje mi się). Totalna bierność telewizyjno-komputerowo-barowa — to również sposób na życie, a raczej wegetację. Dotyczy to postawy wyczekującej. Czekamy, aż wygramy w totka, otrzymamy podwyżkę, narzekając na pracodawcę, że jej dawno lub wcale nie było (wykonujemy cały czas taką samą pracę, a chcemy podwyżki?).

Czytaj dalej

Twój sukces kształtują Twoje decyzje

autorem artykułu jest Tomasz Doruch

„To Twoje decyzje, a nie warunki, w jakich się znajdujesz, kształtują Twoje przeznaczenie” Tony Robbins

1. Zawsze pamiętaj o prawdziwej sile, jaką daje Ci podejmowanie decyzji.

Dzięki nim możesz zacząć odmieniać swoje życie już teraz. To cudowne narzędzie daje Ci możliwość zmiany swojego życia w każdej chwili i w każdej sytuacji. Jeśli czujesz, że Twoje życie zmierza w niewłaściwym kierunku, że to otoczenie, a nie Ty sam, je kształtuje, zawsze możesz to zmienić, jeśli tylko tak postanowisz. Decyzja jest głównym czynnikiem, który będzie miał wpływ na Twoją przyszłość. Tak, więc im wcześniej podejmiesz decyzję o odmianie swojego życia na lepsze, tym prędzej osiągniesz pożądany przez siebie stan. Pamiętaj, że podjęcie prawdziwej decyzji pociąga za sobą działanie. Jeśli Twoje postanowienie nie będzie poparte działaniem, oznacza to, że nie było ono prawdziwe.

Czytaj dalej

Jak działać jeszcze skuteczniej wykorzystując zjawisko synergii i prawo konsekwencji?

autorem artykułu jest Michał Toczyski

Wyobraź Sobie, że bierzesz właśnie książkę z półki. Uwaga, teraz będzie psychozabawa! Czy czytasz tę lekturę od deski do deski bacząc na każdy szczegół i wszystko, co napisał w niej autor? Czy może przynosisz dziesięć książek do pokoju, układasz z nich elegencki, dość wysoki stos i przeglądasz je wybierając to, co Cię najbardziej interesuje?

I tu tkwi sedno sprawy. Który sposób pochłaniania wiedzy da Ci więcej wartościowych informacji? Pomijam to, że śledząc całą publikację dostajesz możliwość niejako „spotkania się” z autorem, poznania jego sposobu myślenia. Załóżmy jednak, że potrzebujesz mieć teraz konkret. Meritum. Być może łatwiej i szybciej znajdziesz szukane wiadomości po prostu chodząc po spisie treści i wertując książkę fragmentami. Jest w tym coś?

Czytaj dalej

Jak wyznaczyć sobie nagrodę

autorem artykułu jest Mariusz Kapusta

Inspiracją tego felietonu posłużyła jedna z uczestniczek projektu Postanowienia 2008 – may, a bardziej precyzyjnie zainspirował mnie jej wpis w dzienniku wojennym na temat realizacji celów i nagrodzie, którą się za nią wyznacza. Teoria mówi, że jeżeli chcesz zrealizować jakiś cel, na przykład nauczyć się języka, to powinieneś sobie wymyślić nagrodę, którą sobie dasz za jego zrealizowanie, na przykład kupisz sobie coś fajnego. To tyle na temat teorii. Dlaczego to nie sprawdza się w praktyce?

Spostrzeżenie, które poczyniła may: „Okazało się po drodze, że niedobrym, przynajmniej w moim przypadku, sposobem jest obiecywanie sobie: jak tylko obronię pracę, to zrobię coś cudownego, co mi wynagrodzi wszystkie te przejścia z nawiązką :) .Niestety kończyło się to myśleniem, jak obejść zasady i zdobyć nagrodę od razu. Im większa była, tym intensywniejszym :|

Dlaczego tak się dzieje? Bo programujesz się nie na zrealizowanie swojego celu, tylko właśnie na zdobycie nagrody! W tym momencie zaczynasz korzystać mniej lub bardziej świadomie z „potęgi podświadomości”, „prawa

Czytaj dalej

Kuchenne koszmary Gordona Ramsey’a

Czasem udaje mi się obejrzeć ten program na BBC Lifestyle. Kim jest Gordon Ramsey raczej mówić nie trzeba, ale dla nieznających tematu powiem tylko, że to człowiek, który odniósł sukces w „kuchni”, mówi to co myśli nie ubierając tego w piękne słowa. Wręcz przeciwnie klnie jak szewc i to bardzo. Teraz pomaga innym „reastauratorom”, którym nie wiedzie się najlepiej, wyjść na prostą i osiągnąć sukces na rynku.

Czytaj dalej

Warto być marzycielem

autorem artykułu jest Marek Szkowron

Ostatnio uświadomiłem sobie taką właśnie rzecz, że warto być marzycielem i marzyć, mieć marzenia. Dlaczego zapytasz pewnie. A odpowiedź jest prosta. Marzenia nas napędzają, sprawiają, że widzimy w swoim życiu jakiś cel, motywują nas do działania oraz uczą nas kreatywności.

Każdy z nas ma marzenia, czy to małe czy to duże i bardzo dobrze. Sam od dzieciństwa marzyłem o wielu rzeczach, o tych małych jak np nowy zestaw klocków lego (tak, tak… co jak co, ale to była moja ulubiona zabawka i po dziś dzień mam duże pudło klocków lego oraz parę zestawów. Jak przychodzą do mnie dzieci z rodziny to bawię się z nimi ) oraz o większych rzeczach takich jak dobry samochód, czy marzenie, które pielęgnuję od lat czyli domek w górach nad jeziorem. Wraz z wiekiem dokładałem sobie swoich marzeń, które chciałbym osiągnąć w życiu, ale nie porzucałem tych poprzednich.

Czytaj dalej

Praca dla absolwenta bez doświadczenia

autorem artykułu jest Mirek Nikolin

Zrób coś ciekawego

Chcesz szybko i w przyjemny sposób zbudować niebanalne CV? Wyjedź w podróż dookoła świata lub zorganizuj amatorski festiwal sztuki studenckiej. W ten sposób zaprezentujesz się przyszłemu pracodawcy jako osoba kreatywna i niebanalna. I nie będziesz już musiał odbywać wielomiesięcznych staży, żeby wypełnić swój życiorys atrakcyjnymi wpisami.

Weź udział w targach pracy

Czytaj dalej

Zostaw samochód w domu

No oczywiście nie na stałe (to chyba troszkę nierealne w naszych czasach ;-)    ale od czasu do czasu warto skorzystać z naszego własnego napędu – czyli nóg. Pooddychamy świeżym powietrzem (czystość to całkiem inna sprawa) – i sprawimy, że nasz cały organizm zacznie lepiej funkcjonować. No cóż, jakby tak przejrzeć większą część naszego dnia – to stale siedzimy – przy biurku, w samochodzie, w kawiarni czy pubie. A potem co? Odzwyczajamy się od chodzenia, tak że na stare lata nasze nogi odmawiają nam posłuszeństwa. To nie jest mit – tylko fakt.

Czytaj dalej