Życie to jest teatr - akt I - wrzuć na luz, czyli nie traktuj wszystkiego tak bardzo poważnie

Autor: Marek Zabiciel

Życie to jest teatrDzwoniący do drzwi dzwonek oznajmił przybycie gościa. Bill gwałtownie wyskoczył z łazienki w samych slipach i z na wpół ogoloną twarzą, krzycząc:

– Już otwieram!

Kiedy otworzył drzwi, ujrzał w nich swojego kolegę.

– No co ty, zwariowałeś?! Jeszcze nie jesteś gotowy? Szwedzi będą na lotnisku za czterdzieści minut. Pospiesz się, bo jak nie zdążymy, szef urwie nam głowę! – wykrzyczał swój przekaz Skip i wszedł do środka.

– Nie wrzeszcz tak, za pięć minut będę gotowy – rzucił Bill, kierując się z powrotem do łazienki.

Skip wszedł do salonu umieszczonego na piątym piętrze apartamentowca i zaczął oglądać poustawiane na meblach przedmioty. Kiedy doszedł wzrokiem do ściany, ujrzał portret żony Billa, Doris.

– Hej, Bill, kto namalował ten portret Doris? Jest piękny.

– Bo Doris jest piękna – odpowiedział Bill, wychylając się z łazienki i właściwie w tej samej chwili jego twarz z uśmiechniętej przeszła w przerażoną.

→ continue reading