Czy porażka przynosi większą korzyść niż sukces?
Autorem artykułu jest Anna Sawczuk
Dlaczego niektórzy umieją wykorzystać upadek tak, by w dłuższym okresie czasu im się to opłaca? Tak naprawdę to nigdy nie ponosimy porażek… przynajmniej do chwili aż nie zaczniemy obwiniać o to innych.
Odporność na stres i niepowodzenia
Czy są prawdziwą klęską, czy też etapem w drodze do prawdziwego sukcesu zależy od tego, w jaki sposób je odbieramy i jakie wyciągamy z nich wnioski. Sukces to wynik stopniowego urzeczywistniania ustalonych celów. Ta długa droga do celu załamuje nas, lub też czyni z nas olbrzymów.
PRZYKŁAD: 4-latka zaczyna jeździć na łyżwach i oczywiście się przewraca – więcej czasu spędza siedząc na lodzie, niż stojąc, nie mówiąc już o jechaniu. Nie jest to przyjemne i nie jest to jej celem – ona chce sunąć po lodzie tak pięknie i lekko jak olimpijczycy. To właśnie siła tego marzenia o sobie samej w roli zwycięzcy każe jej trwać przy swoim wierząc, że kiedyś to się stanie. I przewraca się dalej, ale już umie wstać i jechać – mimo ze na razie jej ruchy mają wdzięk brzydkiego kaczątka. I jeszcze bardzo daleko do celu.


